2. GRA W NADDNIESTRZE

in Crisis 2017 · Economics 2017 · Europe 2017 · Germany 2017 · Great Britain 2017 · Nation 2017 · NATO 2017 · Person 2017 · Philosophy · PL · Politics 2017 · Russia 2017 · Skepticism 2017 · State 2017 42 views / 2 comments
          
67% посетителей прочитало эту публикацию

Balkans     Baltics       Belarus     Danube      Germany     Great Britain  Europe      Moldova

 GEOMETR.IT      new.org.pl

 

*Mołdawia i Naddniestrze porozumiały się w kilku ważnych kwestiach. To największy przełom od kilkunastu lat.

Targi Plahotniuca 

Przez długi czas wprowadzenie ubiegłorocznego protokołu berlińskiego w życie blokowała Mołdawia. Obecnie obóz rządzący tym krajem musiał uznać, że pozytywne kroki w relacjach z separatystyczną republiką będą się po prostu opłacać. Chodzi przede wszystkim o kalkulację polityczną. Po pierwsze, Kiszyniów spełnia w ten sposób oczekiwania Zachodu, a przede wszystkim Unii Europejskiej i OBWE.

Być może szef rządzącej Partii Demokratycznej Vlad Plahotniuc liczy (lub wie), że w tej sytuacji Zachód przestanie być tak pryncypialny w sprawie przyjętej przez mołdawski parlament, kontrowersyjnej reformy systemu wyborczego.

Najbliższe wybory parlamentarne, które odbędą się w Mołdawii jesienią 2018 roku, mają zostać przeprowadzone w ramach systemu mieszanego, który promuje przede wszystkim partię rządzącą. Wprowadzenie tego rozwiązania jest ostro krytykowane przez Radę Europy, OBWE oraz Unię Europejską. Czas pokaże, czy po ustępstwach na rzecz Tyraspola zachodnia krytyka nie zelżeje.

Po drugie, rząd usuwa w ten sposób w cień prezydenta Igora Dodona. Od czasu, gdy przed rokiem objął on swój urząd, kwestia porozumienia z Naddniestrzem była jedną z najczęściej przez niego poruszanych. Lider mołdawskich socjalistów promował nawet zjednoczenie kraju na zasadzie federacji, co spotkało się z krytyką ze strony Tyraspola. Rządząca Partia Demokratyczna pokazuje teraz jednoznacznie, że prezydent może co najwyżej promować swe idee, zaś realna polityka leży w gestii rządu. W ten sposób odbiera Dodonowi ważny obszar jego działalności publicznej, coraz bardziej spychając go na boczny plan mołdawskiej polityki.

Obóz rządzący pokazuje też, że jest wierny swoim zasadom. W czasie, gdy trwały jeszcze listopadowe rozmowy w Wiedniu, do mołdawskich mediów „wyciekł” od dawna zapowiadany, rządowy plan regulacji statusu Naddniestrza. Przewidziano w nim autonomię separatystycznej republiki, która przypominała zakresem autonomię Gagauzji.

Ponadto rządowy plan zakłada wycofanie rosyjskiego wojska z naddniestrzańskiego lewobrzeża i zastąpienie dotychczasowej misji pokojowej misją „cywilną” pod egidą OBWE lub innej instytucji. Drażliwym jest również zapis o językach urzędowych w nowej autonomii – miałaby to być rosyjski oraz rumuński (a nie mołdawski – sprawa nazwy języka wciąż wywołuje emocje w samej Mołdawii).

Oczywistym jest, że zarówno Rosja, jak i Naddniestrze nie są w stanie zaakceptować tych warunków: z przyczyn strategicznych i ideologicznych. Przygotowując takie plany władze Mołdawii manifestują więc, że są gotowe do konstruktywnych działań poprzez politykę małych kroków – w sprawie statusu Naddniestrza, Kiszyniów swojego stanowiska nie zamierza jednak zmienić. W ten sposób świeczkę dostaje UE i OBWE, zaś ogarek jest darowany Rumunii oraz znacznej części elektoratu.

Otwarte pytania 

Zawarte w ostatnich dniach porozumienia były również potrzebne Zachodowi, a zwłaszcza OBWE oraz przewodniczącej instytucji, Austrii. Już w czasie rozmów berlińskich mówiło się, że Niemcy chcą potraktować Naddniestrze jako próbę generalną dla współpracy z Rosją przed ostatecznym rozstrzygnięciem problemu Donbasu. Podobne motywacje kierują zapewne Wiedniem, do głosu doszły również osobiste ambicje tamtejszego ministra spraw zagranicznych Sebastiana Kurza. Dziś Austria oraz OBWE mogą ogłosić swój sukces dyplomatyczny.

Najistotniejszą rozgrywkę prowadzi w tym względzie Rosja. Jak już wspomniałem, to właśnie Moskwa najbardziej nalegała na wznowienie rozmów formatu 5+2. Nie ma wątpliwości, że tak ważnej decyzji, jak otwarcie mostu na trasie M14, Tyraspol nie podjął samodzielnie. Konsekwentna odmowa wsparcia finansowego dla Naddniestrza pokazuje też, że Kreml „popychał” wręcz parapaństwo, aby poszukiwało na Zachodzie dodatkowych pieniędzy na rozruch swojej gospodarki.

Naddniestrze stało się dla Rosji przede wszystkim narzędziem osiągania celów politycznych, które są dla Moskwy ważniejsze niż ścisła kontrola nad Tyraspolem. W pierwszej kolejności chodzi o unijne sankcje oraz regulację konfliktu w Donbasie.

Osiągając sukces nad Dniestrem, Moskwa stara się pokazać, że jest gotowa do pozytywnych i konstruktywnych działań, które obniżają napięcie w regionie. Bez wątpienia argument ten zostanie wykorzystany w rozmowach o zniesieniu lub ograniczeniu sankcji. Poza tym Moskwa będzie starała się w ten sposób przedstawić Ukrainę w negatywnym świetle na zasadzie: „skoro możemy porozumieć się w sprawie Naddniestrza, to w przypadku Donbasu problemem nie jesteśmy my, tylko Kijów”.

Jeśli osiągnięte w listopadzie porozumienia zostaną wprowadzone w życie i okażą się trwałe, przyczynią się do budowy zaufania i obniżenia groźby eskalacji konfliktu nad Dniestrem. Bez wątpienia ułatwią też życie wielu ludziom. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że są one efektem ubocznym zupełnie innych procesów politycznych, co może nie pozostać bez wpływu na ich trwałość.

Otwartym pozostaje pytanie: czy wszyscy uczestnicy tej gry, wiedzą o jaką stawkę się ona toczy?

Dr Piotr Oleksy pracuje w Instytucie Kultury Europejskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i współpracuje z „Nową Europą Wschodnią”. Jest autorem książki Wspólnota z przypadku. Studium tożsamości mieszkańców Naddniestrza(Gniezno 2016).

http://new.org.pl

 * * *

GEOMETR.IT

Литва. Секретные тюрьмы ЦРУ  04.12.2017

Неужель у тёти Меркель её нержавейка заржавела ?  04.12.2017

May it be !  04.12.2017

GRA W NADDNIESTRZE 04.12.2017

Der Rote Tisch  04.12.2017

To understand Turkey today 04.12.2017

GEOMETR.IT

2 Comments

  1. Nacjonalistyczne prorumuńskie deklaracje ówczesnego prezydenta MSRR Mircea Snegura coraz bardziej niepokoiły rosyjskojęzyczną ludność lewego brzegu Dniestru. Zarówno wówczas, jak i obecnie obawy zjednoczenia Mołdawii z Rumunią wydają się politycznie i gospodarczo nieuzasadnione

  2. Niemniej jednak możliwość połączenia się obu krajów została potraktowana, jako kolejny element propagandowy liderów Naddniestrza w przekonywaniu lewobrzeżnych mieszkańców do oddzielenia się od reszty kraju.

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Go to Top