Daily archive

Сентябрь 12, 2018

РОССИЯ. Изо всего выбирать только то, что рисует эпоху

in Europe 2018 · Nation 2018 · RU · Russia. 2018 · Skepticism 2018 · State 2018 · YOUTUBE 2018 14 views / 0 comments

Europe       Russia         World      

GEOMETR.IT    starosti.ru

 

* Ф.М.Достоевский. «Бесы». Глава 4. «Хромоножка»

YOUTUBE 2018  СУЩНОСТЬ РЕВОЛЮЦИИ. Ф.М.ДОСТОЕВСКИЙ.»БЕСЫ».Май 2014

 

YOUTUBE 2018  ЛЮДИ — СУЩЕСТВА ПЕРЕХОДНЫЕ. Ф.М.ДОСТОЕВСКИЙ.»БЕСЫ».Ноябрь 2017

  1.    … Издается в России множество столичных и провинциальных газет и других журналов, и в них ежедневно сообщается о множестве происшествий.

Год отходит, газеты повсеместно складываются в шкапы, или сорятся, рвутся, идут на обертки и колпаки. Многие опубликованные факты производят впечатление и остаются в памяти публики, но потом с годами забываются.

Многие желали бы потом справиться, но какой же труд разыскивать в этом море листов, часто не зная ни дня, ни места, ни даже года случившегося происшествия?

А между тем если бы совокупить все эти факты за целый год в одну книгу, по известному плану и по известной мысли, с оглавлениями, указаниями, с разрядом по месяцам и числам, то такая совокупность в одно целое могла бы обрисовать всю характеристику русской жизни за весь год, несмотря даже на то, что фактов публикуется чрезвычайно малая доля в сравнении со всем случившимся.

— Вместо множества листов выйдет несколько толстых книг, вот и все, — заметил Шатов.

Но Лизавета Николаевна горячо отстаивала свой замысел, несмотря на трудность и неумелость высказаться.

Книга должна быть одна, даже не очень толстая, — уверяла она. Но положим хоть и толстая, но ясная, потому что главное в плане и в характере представления фактов.

Конечно не все собирать и перепечатывать. Указы, действия правительства, местные распоряжения, законы, все это хоть и слишком важные факты, но в предполагаемом издании этого рода факты можно совсем выпустить.

Можно многое выпустить и ограничиться лишь выбором происшествий более или менее выражающих нравственную личную жизнь народа, личность русского народа в данный момент.

Конечно, все может войти: куриозы, пожары, пожертвования, всякие добрые и дурные дела, всякие слова и речи, пожалуй даже известия о разливах рек, пожалуй даже и некоторые указы правительства, но изо всего выбирать только то, что рисует эпоху; все войдет с известным взглядом, с указанием, с намерением, с мыслию, освещающею все целое, всю совокупность.

И наконец, книга должна быть любопытна даже для легкого чтения, не говоря уже о том, что необходима для справок. Это была бы так сказать картина духовной, нравственной, внутренней русской жизни за целый год.[…]

* Публикация не является редакционной статьёй. Она отражает исключительно точку зрения и аргументацию автора. Публикация представлена в изложении. Оригинал размещен по адресу:  starosti.ru

* * *

Il Giornale. Политическая ЕUROPЕ вместо Запада, под USA крашенного?  31.08.2018

2 ВЫШЕГРАД. ЗАДУМЧИВЫЙ БРОДИТ ЖИРАФ 31.08.2018

Август 1914 г. Этого лета больше не будет… 31.08.2018

Чехия и Восточное Партнерство. Смотря в Лицо Его Умершее 31.08.2018

The 27 years of independence of Moldova 31.08.2018

Об отличии русской цивилизации и английских колоний. 1853 г. 31.08.2018

Они всунут Т. в Апокаллипсис. ПОД КАКИМ ГАРНИРОМ?  31.08.2018

GEOMETR.IT  

Tożsamość narodową wśród Mołdawian

in Danube 2018 · Europe 2018 · EX-USSR · History 2018 · Moldova 2018 · Nation 2018 · PL · Politics 2018 · Skepticism 2018 15 views / 0 comments

Balkans      Danube      Europe    Ex-USSR     Moldova       

GEOMETR.IT   pism.pl

 

* Unionizm w polityce Republiki Mołdawii i w jej relacjach z Rumunią

Przypadająca 27 marca br. setna rocznica przyłączenia Mołdawskiej Republiki Demokratycznej (Besarabii) do Rumunii uwidoczniła spory tożsamościowe w mołdawskim społeczeństwie. Ich nasilenie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi sprzyja prorosyjskiej Partii Socjalistów. Rumunia będzie popierać rządy Partii Demokratycznej – wykonującej prorumuńskie gesty, ale tylko pozorującej reformy w Mołdawii. Może to osłabiać nadzieję Mołdawian na dalsze zbliżenie z UE i sprzyjać przejęciu władzy przez socjalistów.

Mołdawska Republika Demokratyczna, która powstała w 1917 r. w Besarabii – na obszarze między Prutem a Dniestrem – rok później przyłączyła się do Rumunii. W 1940 r. ZSRR anektował Besarabię. Jej centralną część połączył z terytoriami na lewym brzegu Dniestru, stanowiącymi dzisiejsze separatystyczne Naddniestrze, powołując Mołdawską SRR. W 1991 r. ogłosiła ona niepodległość jako Republika Mołdawii.

Nastroje unionistyczne, czyli chęć zjednoczenia z Rumunią, osłabły wraz z wybuchem wojny w Naddniestrzu, a także kryzysem ekonomicznym i umocnieniem się postkomunistycznej nomenklatury. Dziś unionizm pozostaje narzędziem w dyskursie politycznym, ale ta idea nie ma szans na realizację m.in. ze względu na niskie poparcie w obu krajach i niekorzystne uwarunkowania międzynarodowe.

Społeczeństwo mołdawskie wobec unionizmu

Według sondażu IMAS z lutego 2018 r. 25% obywateli chce zjednoczenia z Rumunią, a 62% jest temu przeciwnych. Poparcie dla zjednoczenia powoli wzrasta w wyniku odchodzenia pokoleń ukształtowanych przez radziecką antyrumuńską propagandę, a także wskutek delegitymizacji państwa w oczach młodszego pokolenia, które traci nadzieję na integrację europejską kraju. Dlatego coraz częściej jedyną szansę na wejście Mołdawii do UE widzi ono w powtórzeniu scenariusza niemieckiego, czyli przyłączenia NRD do RFN z 1990 r. Obserwuje z uznaniem rozwój Rumunii – niegdyś biedniejszej od Mołdawskiej SRR. Natomiast Mołdawia jest obecnie najuboższa w Europie: w 2017 r. PKB per capita wyniósł niespełna 2,1 tys. dol., a w Rumunii – 9,6 tys. dol.

  • Po Ukrainie i Rosji Mołdawia jest też najbardziej skorumpowana w Europie. W raporcie Transparency International z 2017 r. uzyskała jedynie 31 na 100 pkt., podczas gdy Rumunia – 48 pkt. Frustrację części społeczeństwa pogłębia to, że faktyczna władza w Mołdawii od 2016 r. należy do niepełniącego żadnej funkcji państwowej oligarchy Vlada Plahotniuca, stojącego na czele oficjalnie proeuropejskiej Partii Demokratycznej (PDM). Według raportu Economist Intelligence Unit za 2017 r. Mołdawia nie jest już demokracją, ale reżimem hybrydowym z elementami autorytarnymi.
  • Część mieszkańców Mołdawii w praktyce traktuje instrumentalnie swoje deklaracje wobec Rumunii. Świadczy o tym spis powszechny z 2014 r. (bez Naddniestrza), w którym tylko 7% z nich zadeklarowało narodowość rumuńską. Według organizacji pozarządowych obywatelstwo rumuńskie ma ok. 1 mln spośród 3,5 mln obywateli Mołdawii – jako potomkowie dawnych obywateli Rumunii mogą uzyskać je w uproszczony sposób.
  • Wyniki spisu pokazują zatem, że większość z nich wystąpiła o nie nie z pobudek tożsamościowych, a ze względu na możliwość legalnej pracy i swobodnego podróżowania po UE. Dlatego paszporty rumuńskie mają także przeciwnicy unionizmu, w tym sześciu posłów Partii Socjalistów (PSRM).

Mołdawskie partie wobec unionizmu

Deklaracje duchowego zjednoczenia z Rumunią, uchwalone w związku z rocznicą 27 marca przez ok. 140 samorządów, czy prorumuńskie happeningi są głównie wynikiem oddolnych inicjatyw. Partie unionistyczne są obecnie w kryzysie i prawdopodobnie nie pokonają jesienią 6-procentowego progu wyborczego. Partia Liberalna (PL), która regularnie uzyskiwała ok. 10% głosów, ma teraz 2% poparcia.

Najpierw skompromitowała się koalicją z PDM, po czym została wyeliminowana z rządu przez Plahotniuca. Natomiast utworzona po rozłamie w PL Partia Jedności Narodowej ma tylko 0,5% poparcia, mimo udziału w jej kampanii byłego rumuńskiego prezydenta Traiana Băsescu. Obecnie większość sympatyków unionizmu popiera przychylną wobec Rumunii, ale unikającą deklaracji unionistycznych pozaparlamentarną opozycję proeuropejską: Partię Działanie i Solidarność – 16% społeczeństwa, i Platformę Godność i Prawda  – 7%.

Działania unionistów sprzyjają prezydentowi Dodonowi i jego PSRM, mającej 39% poparcia. Przesunięcie debaty publicznej na kwestie tożsamościowe może jej pomóc uzyskać samodzielną większość po jesiennych wyborach. Antyrumuńskie resentymenty są silne zwłaszcza na północy Mołdawii, w separatystycznym Naddniestrzu i autonomicznej Gagauzji, która ogłosiła 2018 r. „setną rocznicą okupacji rumuńskiej”.

Dlatego Dodon kreuje się nie tylko na przyjaciela Rosji, lecz także na obrońcę niepodległości kraju zagrożonego unionizmem. Deklaracje zjednoczeniowe uznał za zdradę stanu i wezwał do uchwalania deklaracji poparcia suwerenności Mołdawii. Stara się też sprowokować Rumunię, zapowiadając oskarżenie jej o wrogie działania wobec Mołdawii na forum ONZ i Rady Europy.

Rządząca Mołdawią PDM ma 16% poparcia i stara się prezentować jako partia pragmatyczna, której celem jest integracja z UE, a nie awantury polityczne. Zachowanie dobrych relacji z Rumunią PDM i sam Plahotniuc traktują instrumentalnie – jako koniecznych dla utrzymania wsparcia dyplomatycznego w kontaktach z UE, rozczarowaną brakiem reform.

Dlatego politycy PDM wykonują wobec rumuńskich partnerów wiele gestów symbolicznych, podkreślających jedność kulturową, językową i historyczną. Między innymi marszałek parlamentu Andrian Candu udał się do Bukaresztu na uroczystości upamiętniające 27 marca, rząd zaś zignorował wezwania Dodona do ścigania unionistów. Faktycznie PDM jest niechętna unionizmowi, m.in. odrzucając wniosek PL o zwołanie rocznicowej sesji parlamentu.

Rumunia wobec unionizmu

Dla Rumunii Mołdawia nie jest jedynie krajem bliskim językowo i kulturowo, ale drugim narodowym państwem rumuńskim. Nie uznaje ona Mołdawian za inny naród, lecz za Rumunów besarabskich. Sprzeciwia się też nazywaniu języka rumuńskiego z Besarabii językiem mołdawskim. Dlatego utwierdza rumuńską tożsamość narodową wśród Mołdawian, m.in. przez programy stypendialne na rumuńskich uczelniach.

W Rumunii 27 marca jest świętem państwowym i okazją do manifestacji prozjednoczeniowych. Jednak wg sondażu CURS ze stycznia br. tylko 27% jej mieszkańców uważa zjednoczenie za potrzebne. W parlamencie programowo dąży do niego tylko niewielka Partia Ruchu Ludowego byłego prezydenta Băsescu.

Jednak nawet prezydent Klaus Iohannis, choć wstrzemięźliwy w porównaniu z Băsescu, nie wyklucza zjednoczenia w odległej przyszłości, o ile taka będzie wola Rumunów i Mołdawian. Otwarty sprzeciw wobec zjednoczenia oznaczałby bowiem straty wizerunkowe dla polityków, którzy muszą zabiegać też o głosy Mołdawian będących obywatelami Rumunii.

Rumunia jest skłonna do poparcia każdej władzy w Kiszyniowie, która nie zaprzecza rumuńskiej tożsamości Mołdawii. Z tego powodu – choć dostrzega nadużycia Plahotniuca – będzie go popierać, obawiając się dojścia do władzy prorosyjskiej PSRM. Stan ten ugruntowało przejęcie rządów w 2016 r. w Rumunii przez Partię Socjaldemokratyczną (PSD), która jest oficjalnie partią siostrzaną PDM. W marcu br. działacze PSD otwarcie poparli PDM przed jesiennymi wyborami.

Wnioski

Przy okazji setnej rocznicy przyłączenia Besarabii do Rumunii unionizm stał się głównym tematem debaty publicznej w Mołdawii. Podkreślanie sprzeciwu wobec tej idei sprzyja prorosyjskiemu prezydentowi Dodonowi, kreującemu się na obrońcę suwerenności mołdawskiej, podczas gdy partie rzeczywistej proeuropejskiej opozycji nie zajmują wyraźnego stanowiska.

Skierowanie uwagi społeczeństwa na kwestie tożsamościowe przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi może się przyczynić do uzyskania przez socjalistów większości – samodzielnej lub z PDM Plahotniuca, który kompromituje ideę integracji europejskiej.

Taki scenariusz oznaczałby dalsze wyhamowanie zbliżenia z UE i podważenie skuteczności programu Partnerstwa Wschodniego, w którym do niedawna Mołdawia wiodła prym. Polska w ograniczonym stopniu będzie mogła polegać na konstruktywnym wsparciu Rumunii, dla której w relacjach z Mołdawią kluczowe są kwestie symboliczne i tożsamościowe.

Zaspokajając te oczekiwania, Plahotniuc może zapewnić sobie dalsze wsparcie Rumunii, mimo nacisków na rzeczywiste reformy ze strony innych państw UE. Przejęcie władzy przez socjalistów może zaś doprowadzić do zamrożenia stosunków mołdawsko-rumuńskich i zbliżenia Mołdawii z Rosją.

 

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: pism.pl

 

GEOMETR.IT 

Das Mittelmeer ist kein «NATO-See»

in Balkans 2018 · DE · Europe 2018 · Nation 2018 · NATO 2018 · Politics 2018 · Skepticism 2018 24 views / 0 comments

Balkans       Europe         World

GEOMETR.IT   contra-magazin.com   12.09.2018

 

* Mittelmeer: Die NATO verliert die Kontrolle

Angesichts der wachsenden Präsenz der NATO in der Region und dem Syrien-Krieg, sieht sich Moskau mit einer veränderten Sicherheitslage im Mittelmeer konfrontiert, nachdem die Ukraine-Krise bereits dafür sorgte, dass die Schwarzmeerflotte um fünfzehn Schiffe – darunter zwei Fregatten und sechs U-Boote – verstärkt wurde.

In einer Stellungnahme bei einem Treffen mit den Top-Vertretern von Verteidigungsministerium und Generalität in Sotschi teilte Präsident Putin mit, dass eine dauerhafte russische Marinepräsenz im Mittelmeer kommen wird, die auch Kriegsschiffe mit Langstrecken-Angriffsraketen des Typs Kalibr beinhaltet. Insgesamt sind für dieses Jahr 102 Expeditionen von Kriegsschiffen und U-Booten in das Mittelmeer geplant, wobei diese auch immer wieder gegen Dschihadisten-Stellungen in Syrien losschlagen werden.

Im vergangenen Juli wurde eine Mittelmeer-Einsatztruppe gegründet, die ihren Sitz in Tartus, der von Syrien angemieteten Marineeinrichtung, haben sollte. Die Schiffe bieten einen Puffer auf der Südflanke der NATO. Russland muss den aggressiven Aktivitäten des Militärbündnisses in der Region, einschließlich des Schwarzen Meeres, entgegenwirken. Die Aufrechterhaltung einer robusten Präsenz im Mittelmeer ist der beste Weg, die russischen Grenzen des Schwarzen Meers zu verteidigen.

Ganz Südeuropa, einschließlich solcher militärischen NATO-Anlagen wie das Alliierte Streitkräftekommando in Neapel (Italien) die Kombinierte Flugbetriebszentren in Larissa, (Griechenland) und in Poggio Renatico (Italien), das Hauptquartier des Alliierten Landkommandos und Luftwaffenkommandos in Izmir (Türkei), der NATO Incirlik Luftwaffenstützpunkt in der Türkei, die Luftwaffenstützpunkte Graf Ignatievo und Bezmer in Bulgarien, die von der US Air Force sowie vielen anderen NATO-Verteidigungseinrichtungen genutzt werden, befinden sich im Bereich der Kalibr-Raketen, die auf den Plattformen im Mittelmeer installiert sind. Sie werden alle im Fall eines Russland-NATO-Krieges mit den ersten Salven ausgeschaltet.

Die Etablierung einer permanenten in der Region kann zudem durch eine Reihe rationaler Berechnungen erklärt werden. Das Mittelmeer ist für die Schwarzmeerflotte Russlands der einzige Zugang zum offenen Ozean. Die ständige Präsenz ist angesichts des wachsenden politischen Einflusses Russlands im Nahen Osten und in Nordafrika (MENA) also ein logischer Schritt.

So oder so, das Mittelmeer ist kein «NATO-See» mehr, der von der 6. US-Flotte beherrscht wird. Amerikanische Schiffe besitzen diese Gewässer nicht mehr. Als Großmacht hat Russland seine eigenen Interessen in der Region und es hat eine starke Seestreitmacht, die permanent eingesetzt wird, um sie zu verteidigen.

Russland beweist, dass es auch ohne überdimensionierten Militärbudgets durchaus möglich ist, eine funktionierende und leistungsfähige Landesverteidigung aufzubauen, die es mit der US-amerikanischen Vernichtungsmaschinerie aufnehmen kann. Dies beinhaltet in diesem Fall auch einen «Flugzeugträger-Killer», der den NATO-Chefs und den Pentagon-Strategen große Sorgen bereitet.

Von einem Überschallbomber gestartet, fliegt die Seezielrakete Ch-32 so schnell und so hoch, dass US-amerikanische Abfangraketen sie nicht greifen können. 2016 erst haben die russischen Streitkräfte den neuen Marschflugkörper in Dienst gestellt. Gegen einen Schwarm dieser Lenkwaffen sind Flugzeugträger und Zerstörer der US-Navy machtlos. Eine solche Salve würde nämlich abgeschossen werden können, bevor die US-amerikanischen Abfangjäger überhaupt erst einmal in die Feuerreichweite zu den Langstreckenbombern kämen.

Die Kombination aus dem modernisierten Fernbomber Tu-22M3M und dem neuen Überschall-Marschflugkörper (eben der Ch-32), ermöglicht es der russischen Luftwaffe nämlich, feindliche Flugzeugträger und deren Begleitkonvois bereits aus großer Entfernung anzugreifen und zu versenken. Infolge der hohen Geschwindigkeit (Mach 5) der Raketen, die für die Bekämpfung von Boden- und Seezielen entwickelt wurden, sowie einer Reichweite von bis zu 1.000 Kilometern, wird es für die Abwehrsysteme der NATO-Kriegsschiffe beinahe unmöglich, diese abzufangen.

Die Tupolew Tu-22M3 ist ein strategischer Langstreckenbomber, der für die Bekämpfung von Land- und Seezielen aus großer, mittlerer und tiefer Höhe bestimmt ist. Der Bomber war 1989 in Dienst gestellt worden. Insgesamt sollen bis zu 30 Fernbomber Tu-22M3 modernisiert werden, die erste davon soll bereits im dritten Quartal dieses Jahres in Dienst gestellt werden. Derzeit verfügt Russland über etwa 100 Maschinen dieses Typs.

 

Die Veröffentlichung ist kein Leitartikel. Es spiegelt ausschließlich den Standpunkt und die Argumentation des Autors wider. Die Publikation wird in der Präsentation vorgestellt. Beginnen Sie in der vorherigen Ausgabe. Das Original ist verfügbar unter: contra-magazin.com

 

GEOMETR.IT

In West we trust

in Balkans 2018 · Conflicts 2018 · EN · Europe 2018 · EX-USSR · Germany 2018 · Nation 2018 · Politics 2018 · Skepticism 2018 14 views / 0 comments

Balkans      Germany     Ex-USSR   

GEOMETR.IT  opendemocracy.net

 

* There’s lessons to be learned on populism from new initiatives in Georgia, Moldova and Ukraine.

The growing tide of populism in the west is a symptom of failing representative democracy. Current political systems increasingly struggle to translate popular preferences into public policies. The crisis of democracy leads to disillusionment, mistrust and consolidation of populist politics.

Civil society, with active and effectively engaged citizenship could help mend deficiencies in representative democracies. High level of mobilisation and civic oversight, as demonstrated by developments in the transition economies, such as Ukraine, Georgia and Moldova, offer important insights into successful anti-populist measures.

Populists can be many things in disguise, but their main threat to representative democracy is their anti-pluralism and uncontested claim of the moral right to represent “real people”. They undermine accountability, because they refer to “popular will” as the sole driver of their actions.  

Because of the relative democratic tranquillity over the last decade, the civic sector in consolidated democracies has concentrated on delivering innovation and much needed social services. In view of current risks to democracy, there is an opportunity that effective civil society can be a safeguard against populist politics thanks to of its high social trust, connection to the needs of various constituencies and commitment to inclusive values.  

In many countries in Europe, civil society enjoys much higher levels of trust than governments.

  • For example, in the UK 54% of people trust charitiescompared to only 34% who trust the government.
  • Globally, giving and volunteering are showing positive long-term trends. Civil society organisations increasingly play a role of facilitators and conveners around the issues of inequality, gender, conflict resolutions and human rights.
  • The sector often leads a way to social innovation at national and global levels.

To seize the opportunity in putting a cap on populist politics, civil society oversight and control should be directed mainly towards ruling elites, who under the temptation of quick wins adopt populist rhetoric. Civic actions could include fact checking of party candidates and politicians for the use of false narratives. For example, VoxCheck in Ukraine regularly rates politicians for lies and populist rhetoric. In Georgia, a coalition of civil society organisations. led by the Media Development Foundation, monitors disinformation and anti-liberal propaganda disseminated by media outlets and politicians. Such “name and shame” campaigns could shed more light on the fact that populist rarely win on their own and need collaboration from mainstream parties to rise to the top.

By offering meaningful engagement for citizens beyond elections, civil society could help shape inclusive policy. This kind of engagement should be easy, clear and extend across different ages. For example, in Ukraine consultative Civic Councils at the Ministry of Health and National Anti-Corruption Bureau (NABU) deliver civic representation at the national level.

Over 70,000 citizens participated in electing the council members online that maintain a feedback loop between citizens and national agencies. The council member can join administrative and disciplinary committees of NABU, which hire new personnel and review its performance.

Two out of five committee members are from civil society. After vetting the candidates, each tenth applicant was rejected due to a high corruption risk. Other tools might include development of participatory budgeting at the local level, where a share of a local budget is allocated for projects voted digitally by the local community. It helps generate ownership and interest of citizens in the life of municipalities.

Finally, effective communication could bridge disconnect between citizens and elites and help channel citizens’ view into political society. By monitoring the implementation of public policies, civil society organisations could bring to the table practical policy results and identify false narratives spanned by the populists. Various policy barometers, independent opinion polling could be designed to explain trends and policy impact.

By focusing on public issues, civil society organisations could steer discussion away from personalisation or moralisation of political conflict. In Moldova, strong civic mobilisation backed by independent expertise of Legal Recourse Centre managed to stop legislative initiative on capital liberalisation and tax incentives due to high money laundering and corruption risks.

But in order to capitalise on those opportunities, civil society has to carry weight and legitimacy, which mainly comes from strong links to constituency and accountability. It is important to avoid the trap noticeable in the transition region, where civic groups turn into elitist networks, which use access to decision-makers and western donors to influence policy.

Non-profits in the region often act on behalf of citizens, rather then jointly with citizens. Instead of strengthening democracy they breed NGO-cracy. The proposed anti-populist remedies are also contingent on strong downward accountability and transparency of the sector. Civil society groups need to stay focused on their missions, retain integrity and nurture current levels of social trust.

 

The publication is not an editorial. It reflects solely the point of view and argumentation of the author. The publication is presented in the presentation. Start in the previous issue. The original is available at:  opendemocracy.net

 

GEOMETR.IT

Go to Top