Osiągnąć punkt bez powrotu?

in Crisis 2018 · Danube 2018 · Economics 2018 · Europe 2018 · PL · Polska 2018 45 views / 3 comments
          
82% посетителей прочитало эту публикацию

Danube    Europe    Polska

GEOMETR.IT  wideoprezentacje

* Przepowiednia Wspólnika Sorosa: Nadchodzi Globalny Kryzys Wszech Czasów. Upadnie Cywilizacja Zachodu

Benjamin Friedman, ekonomista polityczny, porównał współczesne społeczeństwo Zachodu do stabilnego roweru, którego koła kręcą się w wyniku ekonomicznego wzrostu. Jeśli ten ruch spowalnia, zanikają filary, które definiują społeczeństwo — demokracja, indywidualne wolności, tolerancja społeczna. Taki świat będzie określany jedynie przez wyścig o ograniczone zasoby oraz odrzucaniu wszystkich, za wyjątkiem swojej grupy społecznej. Jeśli nie znajdziemy sposobu, aby koła wracały w ruch, ostatecznie staniemy przed upadkiem społecznym.

Takie załamania zdarzały się wielokrotnie w historii ludzkości, a żadna cywilizacja, bez względu na to, jak świetna, nie jest odporna na słabości, które mogą doprowadzić do jej końca. Niezależnie od tego, jak dobrze wszystko dzieje się w obecnej chwili, sytuacja może się zmienić. Odkładając na bok wydarzenia kończące się apokalipsą, jak uderzenie planetoidy, zima jądrowa czy śmiertelna pandemia, historia mówi nam, że upadek jest zazwyczaj zbiegiem wielu czynników. Czy te czynniki już się pojawiły? A jeżeli tak, to które? Można założyć, że ludzkość jest obecnie na niezrównoważonej i niepewnej drodze — ale jak blisko jesteśmy, aby osiągnąć punkt bez powrotu?

Choć przyszłości z pewnością nie jesteśmy w stanie przewidzieć, matematyka, nauka i historia mogą dostarczyć wskazówek na temat perspektyw społeczeństwa zachodniego i jego długotrwałej kontynuacji. Safa Motesharrei, badacz systemów społecznych na Uniwersytecie Maryland, wykorzystuje modele komputerowe w celu lepszego zrozumienia mechanizmów, które mogą prowadzić do lokalnej lub globalnej równowagi lub upadku.

Zgodnie z ustaleniami jego zespołu, istnieją dwa czynniki, które mają znaczenie: ekologia i ekonomia.. W drugiej opcji katastrofa przychodzi, gdy elity popychają społeczeństwo do niestabilności i ewentualnego załamania przez gromadzenie ogromnych ilości bogactw i zasobów, niewiele pozostawiając zwykłym obywatelom, którzy znacznie przewyższają ich liczbą.

Ostatecznie najpierw następuje załamanie wśród populacji robotników, ponieważ ilość dóbr dla nich przeznaczanych nie jest wystarczająca, następnie następuje upadek elit z powodu braku pracy. Nierówności, które dzisiaj widzimy zarówno w obrębie poszczególnych krajów, jak i między nimi, wskazują na takie rozbieżności. Na przykład, globalnie 10% ludzkości generuje tyle samo gazów cieplarnianych, co pozostałe 90%. Drugi przykład, około połowa ludności świata żyje za mniej niż 3 dolary dziennie.

W obu scenariuszach istotna jest liczność populacji, która może utrzymywać zasoby danego środowiska w dłuższym okresie. Jeśli jest zbyt duża, upadek staje się nieunikniony. Tego losu można uniknąć, jeśli zostaną podjęte racjonalne decyzje mające na celu zmniejszenie takich czynników, jak nierówność, gwałtowny wzrost liczby ludności, tempo, w którym wyczerpujemy zasoby naturalne i stopień zanieczyszczenia.

Problem w tym, że z takimi decyzjami nie można czekać.

Niestety, niektórzy eksperci uważają, że takie trudne decyzje przekraczają nasze możliwości polityczne i psychologiczne. „W tym stuleciu społeczność ogólnoświatowa nie zdoła rozwiązywać problemu klimatycznego, ponieważ w krótkiej perspektywie koszt działań jest politycznie zbyt drogi. Tańsze jest udawanie, że problemu nie ma», mówi Jorgen Randers, emerytowany profesor Strategii klimatycznej w Norwegian Business School. 

Chociaż świat jest aktualnie globalną wioską, pierwsi odczują skutki najubożsi. Niektóre narody już służą niczym kanarki w kopalni węgla dla kwestii, które mogą dotknąć bardziej zamożnych. Przykładem jest Syria, która cieszyła się wyjątkowo wysokimi wskaźnikami zbiorów w rolnictwie, co przyczyniło się do szybkiego wzrostu liczby mieszkańców.

Jednak ostra susza pod koniec XX wieku, pogłębiona zmianami klimatycznymi, w połączeniu z niedoborami wód podziemnych spowodowała zakłócenia produkcji rolnej. Ten kryzys pozostawił dużą liczbę ludzi — zwłaszcza młodych mężczyzn — bezrobotnych, niezadowolonych i zdesperowanych. Wiele z nich wyemigrowało do miast, wyczerpując ich ograniczone zasoby.

Nabrzmiały tłumione napięcia etniczne, tworząc podstawy przemocy i konfliktu. Złe zarządzanie reżimu politycznego, które zaniechało subsydiowania wody w środku suszy — popchnęło kraj w wojnę domową i doprowadziło do załamania całego państwa.

Jak widać w tym przypadku, jak i w wielu upadkach społeczeństw w historii – powodem nie jest jeden, lecz wiele czynników — mówi Thomas Homer-Dixon, przewodniczący globalnych systemów w Balsillie School of International Affairs w Waterloo w Kanadzie.

Homer-Dixon nazywa te połączone siły naprężeniami tektonicznymi — na sposób, w jaki cicho się rozwijają, a następnie gwałtownie wybuchają, przełamując wszelkie stabilizujące mechanizmy społeczne. Znakiem, że wchodzimy w strefę zagrożenia, jest rosnące pojawienie się «nieliniowości» — nagłych, nieoczekiwanych zmian w porządku światowym. Na przykład kryzys gospodarczy 2008, wzrost znaczenia ISIS, Brexit, czy Donald Trump.

Przeszłość może dostarczyć wskazówek, jak przyszłość może się wydarzyć. Weźmy na przykład wzrost i upadek Imperium Rzymskiego. Pod koniec roku 100 r. p.n.e. Rzymianie rozpostarli się po Morzu Śródziemnym do miejsc, które najłatwiej osiągnąć drogą morską. Powinni byli tam zostać, ale wszystko poszło za dobrze i czuli się ośmieleni do rozszerzenia się na nowe granice drogą lądową. Jednak transport morski był ekonomiczny, a transport drogowy powolny i kosztowny. Przez cały czas przeciążali się i ponosili koszty.

Imperium udało się uzyskać stabilność w kolejnych wiekach, ale reperkusje dla rozprzestrzeniania się uwidoczniły się w III wieku n.e., podczas wojen domowych i najazdów. Imperium próbowało utrzymać swoje podstawowe obszary, nawet gdy armia zjadła swój budżet, a inflacja rosła. Chociaż niektórzy badacze przytaczają początek upadku na rok 410, kiedy Wizygoci zdobyli stolicę, jednak te dramatyczne zdarzenie było możliwe dzięki spirali trwającej od ponad wieku.

  • Ostatecznie Rzym nie mógł już sobie pozwolić na podniesienie do swojej poprzedniej złożoności. Według Józefa Taintera, profesora środowiska i społeczeństwa na Uniwersytecie Stanowym w Utah, jedną z najważniejszych lekcji z upadku Rzymu jest to, że złożoność ma koszt.
  • Jak stwierdzono w prawach termodynamiki, potrzeba energii, aby utrzymać jakikolwiek złożony system, a społeczeństwo ludzkie nie jest wyjątkiem. Do trzeciego wieku Rzym coraz częściej dodawał nowe rzeczy: dwukrotnie większa armia, kawaleria, podziały na prowincje, które potrzebowały własnych biurokracji, sądów i obronności.
  • Po to, aby utrzymać swój status quo i nie przesuwać się do tyłu. W końcu nie był w stanie już sobie na to pozwolić. To fiskalna słabość, a nie wojna, sprawiła, że Imperium upadło.

Do tej pory współczesne społeczeństwo zachodnie w znacznym stopniu potrafiło opóźnić podobne straty w przypadku zapaści paliw kopalnych i technologii przemysłowych, na przykład wprowadzając technikę szczelinowania, w porę, aby zrównoważyć gwałtowny wzrost cen ropy naftowej. Tainter podejrzewa, że to nie zawsze będzie miało miejsce. «Wyobraźmy sobie koszty, jeśli będziemy musieli zbudować wał wokół Manhattanu, aby chronić się przed wschodzącymi pływami», mówi. Ostatecznie, inwestycje w złożoność, jako strategia rozwiązywania problemów osiągają punkt malejących zwrotów, co prowadzi do osłabienia fiskalnego i podatności na upadek. Oznacza to, że jeśli nie znajdziemy sposobu, by zapłacić za złożoność, tak jak nasi przodkowie, kiedy prowadzili ekonomię opartą zasadniczo na paliwach kopalnych, upadniemy.

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: wideoprezentacje

GEOMETR.IT

3 Comments

  1. Znakiem, że wchodzimy w strefę zagrożenia, jest rosnące pojawienie się «nieliniowości» — nagłych, nieoczekiwanych zmian w porządku światowym

  2. Obawy autorów wzbudził przede wszystkim fakt, że trwa obecnie w Polsce wielka modernizacja
    kraju związana z napływem środków pomocowych UE. Realizowane inwestycje
    kształtują sytuację komunikacyjną w miastach na wiele lat.

  3. Od lipca 2008 pracuje w Ministerstwie Infrastruktury zespół roboczy zajmujący się dostosowaniem
    polskiego prawa regulującego sprawy rowerowe do standardów UE i wymogów prawa międzynarodowego

Добавить комментарий

Your email address will not be published.