Polityka Polski — charakter fikcyjny -1

30.11.2016
В КАТЕГОРИЯХ:
Crisis, Economics, Europe, Euroskepticism, Money, Nation, Person, PL, Power, USA, World
5 306 0
Polityka Polski — charakter fikcyjny -1
ЭТУ ПУБЛИКАЦИЮ ПРОЧИТАЛИ  64%  ПОСЕТИТЕЛЕЙ.

Polityka Polski — charakter fikcyjny -1

GEOMETR.IT   geopolityka.org

Niniejszy tekst jest intelektualną zabawą z zakresu tego, co może się wydarzyć w najbliższej przyszłości. Jego celem nie jest jednak żartowanie z obecnej sytuacji międzynarodowej lub wewnętrznej polityki polskiej, ale raczej ostrzeżenie przed możliwymi następstwami kontynuacji kierunku obecnej władzy w stosunkach z innymi państwami, jak i obojętności polskiego społeczeństwa wobec tego, co dzieje się na salonach Rzeczpospolitej. Przedłożony scenariusz i wnioski z niego płynące mają charakter fikcyjny, jednak założony bieg rozwoju sytuacji międzynarodowej jest jak najbardziej możliwy w najbliższej przyszłości. Miejmy jednak nadzieję, by jego urzeczywistnienie nie nastąpiło.

2017 

Rok 2017 rozpoczął się od długo wyczekiwanego wydarzenia, kiedy to 20 stycznia Donald Trump objął urząd prezydenta USA. Nowy przywódca, choć już wcześniej zdążył się wycofać z wielu swoich obietnic wyborczych, rozpoczął swoją kadencję od „polowania na czarownice”. „Czarownicami” okazały się różne gangi złożone z imigrantów, najczęściej latynoamerykańskich, których spektakularne zatrzymania przez FBI, nadawała czasami na żywo telewizja Fox News. Utwardziło to elektorat Trumpa oraz pozyskało mu nowych wyborców, najczęściej ofiary rzeczonych gangów. Sondaże od razu pokazały zauważalny wzrost poparcia dla nowej władzy.

Na gruncie międzynarodowym Trump zapowiedział rewizję dotychczasowej polityki na Bliskim Wschodzie. Już w lutym 2017, kiedy to w Tel Awiwie spotkali się nowy prezydent USA i przywódca Federacji Rosyjskiej Władimir Putin. Lakoniczne relacje medialne z tego spotkania i frazesy o „pokoju” czy „zwalczaniu międzynarodowego terroryzmu” nie uśpiły jednak czujności publicystów z całego świata.

W Polsce Dawid Wildstein napisał dla „WSieci” duży artykuł z tezą, że „USA w imię zachowania wpływów w Iraku, pozwalają Rosji mordować chrześcijan w Syrii”. Niemniej jednak, choć rzeczywiście dało się zauważyć pewne odprężenie w stosunkach Rosja-USA, a w ofensywie przeciwko Państwu Islamskiemu i innym grupom rebelianckim, nastąpiła ostrożna koordynacja sił, to walka przynosiła tylko pozorne efekty.

Atak lotnictwa rosyjskiego na Rakkę wydawał się rozstrzygnąć wojnę, ale armia syryjska wciąż nie była w stanie zdobyć nieformalnej stolicy IS. Podobnie w Iraku, gdzie pochód Kurdów na Mosul był wydatnie wspierany przez lotnictwo USA, ale i tam siły lądowe zatrzymały się na rogatkach miasta.

Dla polskich władz przedmiotem zmartwienia było jednak przede wszystkim wstrzymanie decyzji o wysłaniu do Polski kontyngentu US Army, czego prezydent USA nie tyle odmówił, co zaznaczał konieczność odrębnego porozumienia i nowych warunków współpracy, jednocześnie zapewniając Polaków, że Ameryka zawsze pozostanie przyjacielem Polski i pomna historii Pułaskiego oraz Kościuszki, będzie rozwijać polsko-amerykańską współpracę. 

W kwietniu odbywały się wybory prezydenckie we Francji, gdzie jak nietrudno było się domyśleć, do drugiej tury przeszła Marine Le-Pen oraz kandydat sił liberalno-demokratycznych Alain Juppe. Agresywna kampania przed drugą turą, łudząco przypominała tą, kiedy w szranki stanął ojciec obecnej liderki Frontu Narodowego i Jacques Chirac.

Tym razem jednak nie cała francuska lewica chciała poprzeć demokratyczną prawicę. Poparcia odmówił Jean Luc Melenchon, lider Frontu Lewicy i kandydat, który w pierwszej turze uzyskał 10% poparcia, wezwał on swoich wyborców by oddali głos „zgodnie z sumieniem”.

Drugą turę wygrał jednak Juppe, ale tylko w stosunku 54-46 co zwiastowało przełom na francuskiej scenie politycznej. Było już jednak wiadomo, że w połowie 2017 roku Unia Europejska utrzyma sankcje przeciw Rosji.

Tymczasem jednak premier Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej Theresa May rozpoczęła negocjacje ws. warunków Brexitu co dla wszystkich euroentuzjastów wydawało się smutną, ale jednak koniecznością. Po podpisaniu porozumienia rozpadła się frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim, przez co Prawo i Sprawiedliwość zostało w Europie całkowicie osamotnione.

Część bardziej umiarkowanych europosłów PiS próbowała negocjować powrót do EPL, ale te konsultacje blokowała zarówno Platforma Obywatelska jak i Jarosław Kaczyński, który dowiedziawszy się o nich, zrugał swoich eurodeputowanych.

W każdym razie opadł entuzjazm po zablokowaniu dojścia do władzy Frontu Narodowego we Francji, a Le-Pen dostała wiatru w żagle i zaczęła żądać referendum ws. Frexitu. Francuskie elity skutecznie omijały temat, ale dało się wyczuć, że w społeczeństwie nad Loarą, idea wypowiedzenia się w tej sprawie, stawała się coraz bardziej popularna.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości, w połowie 2017 roku przygotował ustawę, która uprawniła do korzystania z opieki zdrowotnej wszystkich obywateli, bez względu na ubezpieczenie, czyli sztandarowy projekt ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, co w efekcie zahamowało spadek poparcia dla PiS. Wprawdzie liberalna opozycja, głosem Ryszarda Petru, podnosiła głosy, że to „bilet dla gapowiczów do lekarza”, ale głos ten pozostał niesłyszalny.

Choć rząd Beaty Szydło i tak poniósł sromotną porażkę w kwestii Trybunału Konstytucyjnego (nie udało się zapewnić większości sędziowskiej), to liczył jeszcze, że TK spróbuje zablokować reformę służby zdrowia, ale sędziowie doskonale wiedzieli, że zablokowanie takiej ustawy zwiększy tylko poparcie dla idei „zrobienia porządku” z trybunałem.

Tymczasem zbliżały się wybory parlamentarne w Niemczech, a Angela Merkel wydawała się być w coraz większych opałach. Sprawa uchodźców zdominowała niemiecką scenę polityczną, a odór błędnej koncepcji polityki w tym zakresie, spadał na niemiecką liderkę. Niemniej jednak koalicja CDU-CSU zdołała wygrać wybory, choć już tylko z 30% poparciem.

Aż 17% dostała antyimigrancka, prawicowa Alternative für Deutschland, a 13% radykalnie lewicowa Die Linke co oznaczało, że siły antysystemowe mają tyle samo poparcia, co partia rządząca. 19% wynik SPD nie pozwalał na odtworzenie wcześniejszej koalicji, ale w niemieckim parlamencie znalazły się też liberalna FDP (powrót po czterech latach) oraz Zieloni z poparciem rzędu 10%.

W końcu powstała Wielka Koalicja „prawicowo-lewicowa”, a w opozycji zostały tylko wspomniane AfD i Linke. Pozwalało to jednakże utrzymać obecny kurs polityki zagranicznej i przygotować rozwiązanie dla imigrantó

Angela Merkel stanowczo zaznaczyła, że odmowa wsparcia przez inne kraje UE będzie traktowana jako niesubordynacja, a wobec takich krajów zostaną wstrzymanie wypłaty unijnych dotacji. Europa Środkowo-Wschodnia, znów stanowczo odrzuciła takie warunki, co zwiastowało kryzys w Unii Europejskiej.

2018

Styczniowy szczyt krajów UE nie przełamał pata. Nieformalne przywództwo nad krajami Europy Środkowo-Wschodniej przejął Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych Rzeczpospolitej.

Gra, którą podjął, była dość ryzykowna. Polityk wiedział, że Amerykanie nie kwapią się na wysłanie Polsce swoich wojsk, więc w kuluarach proponował przedstawicielom krajów bałtyckich postawienie Niemcom warunku ws. uchodźców, polegających na tym, że w zamian za zgodę na relokację w regionie przybyszów z innych krajów, Niemcy zgodzą się na przesunięcie amerykańskich baz z ich terenu do Polski i innych państw graniczących z Rosją.

Choć nie dało się wyczuć entuzjazmu ze strony szefów dyplomacji Litwy, Łotwy i Estonii, minister Waszczykowski złożył tę propozycję Frankowi Watlerowi Steinmeierowi, swojemu niemieckiemu vis a vis. Najwidoczniej jednak nic z tego nie wyszło. Telewizja Polska przedstawiała na pocieszenie jako sukces polskiej dyplomacji fakt przedłużenia sankcji wobec Rosji, ale Berlin okazał się i tak bezlitosny i miało się stać tak, jak postanowiono wcześniej: kraje odmawiające przyjęcia uchodźców, będą karane wstrzymaniem wypłat unijnych środków.

Długo oczekiwana wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa oraz medialny atak na Donalda Tuska miały przykryć fakt przyjęcia przez rząd pierwszych transportów uchodźcó Prawo i Sprawiedliwość doskonale wiedziało, że nie może sobie pozwolić na wstrzymanie dotacji dla Polski, bo skończy się to bankructwem budżetu.

Specjalnie przygotowane ośrodki dla uchodźców były obstawione przez ochronę, która nie dopuszczała do płotów dziennikarzy i choć niemieccy Zieloni protestowali przeciwko „niehumanitarnym warunkom”, a Partia Razem i Akcja Demokracja na czele z Bogumiłem Kolmasiakiem organizowały protesty pod ośrodkami dla uchodźców, to jednak rządzący wyszli obronną ręką, bo udało się dotrzymać warunków Berlina, jak i uspokoić własny, przestraszony imigrantami, elektorat.

Przeciwko przyjęciu transportów protestowało tylko Kukiz’15 wspierany przez narodowców, ale akurat te organizacje skrzętnie omijały media liberalne, które chcąc nie chcąc – broniły w ten sposób rządu.

Komisja śledcza ds. afery Amber Gold w końcu dopięła swego. Przed komisją stanął Donald Tusk, któremu zarzucano tolerowanie tego przedsięwzięcia. Choć Tusk bronił się dzielnie, to jednak znów z pomocą rządowi przyszły propisowskie media, wycinając z kontekstu wypowiedzi byłego premiera RP oraz w relacjach pokazując te fragmenty jego zeznań w których zdarzało mu się jąkać. Igrzyska dały jednak spodziewany efekt. Paweł Kukiz przestał interesować się imigrantami, a zaczął znęcać nad rządem PO-PSL lat 2007–2015, co jednak spowodowało w efekcie kolejny tylko spadek poparcia dla jego formacji.

Wizyta prezydenta USA w Polsce przypadła na 4-5 czerwca 2018 roku. Trump wziął udział w obchodach rocznicy pierwszych wolnych wyborów. Politycy PiSu skorzystali z okazji i w obecności przywódcy Stanów Zjednoczonych 4 czerwca wspominali głównie obalenie rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku.

Dzień później, amerykański przywódca przystał na propozycję rządu RP i zgodził się na rozmieszczenie w Polsce wojsk USA, pod warunkiem jednak, że wszystkie koszty poniosą bezpośrednio polskie władze. Ten ostatni aspekt skrzętnie omijano w „reżimowych mediach”, ale prezydent Andrzej Duda zapewniał, że to wcale nie jest wygórowana cena w zamian za „wieczyste bezpieczeństwo”, a Ameryka tym samym udowadnia jak wielką wartość ma dla niej sojusz z Rzeczpospolitą.

Polscy neokonserwatyści nie chcieli zauważyć, że z Warszawy, Trump poleciał prosto do Moskwy, by rozmawiać na temat Ukrainy, gdzie zresztą zbliżały się kolejne wybory parlamentarne, a tragicznie niski poziom poparcia dla sił „majdanowych” zwiastował możliwość przełamania status quo. Putin przyjął Trumpa bardzo godnie i obaj panowie szybko przeszli do konkretów. Choć amerykański prezydent chciał postawić na swoim, to jednak został skutecznie wymanewrowany, czego na początku nie dało się zauważyć.

Rosyjski przywódca oczywiście zastrzegł, że Rosja nie uzna niepodległości DRL ani ŁRL oraz, że jest w stanie zgodzić się na bezwarunkowy ruch Ukrainy z Krymem „jeśli tylko będzie taka wola ze strony władz Ukrainy”. Trump chciał jednak iść dalej, zaproponował zaprzestanie wsparcia dla obu walczących stron, na co prezydent FR odpowiedział, że dostaw broni Rosja nie organizuje, ale ma moralny obowiązek dostarczać dla ludności pomoc humanitarną tym bardziej, jeśli nie wywiązuje się z tego Ukraina.

Nie do końca było wiadomo czym zakończyły się ustalenia rosyjsko-amerykańskie, ale do Kijowa na rozmowy z Petrem Poroszenką poleciał już tylko zastępca prezydenta USA, Trump zaś ostentacyjnie wrócił do Waszyngtonu.

Tomasz Jankowski

http://www.geopolityka.org

GEOMETR.IT

* * *

Революция Трампа и её глубинная бомба

США. Проверка итогов выборов — махинация ради денег?

УКРАИНА. ПРОРЫВ В ПРОШЛОЕ

Люба, Liuba и иноземный журналист…

Sukces Ostpolitik + Koktajl Mołotowa -2

Die EU. Die Welt von Gestern

Media pluralism and democracy in the EU

Yanukovych`s speech: Katchanovski on the Maidan in Ukraine -1

, , , , , , , , , , , , , , ,

5 comments

  1. Guten Morgen
    Ответить

    Nie przewidzieć wszystkiego. Skupiamy się na głównych trendów i tendencji w świecie. Widzimy więc, poniżej kilka przepowiedni z naszego 2010 Decade Prognoza:
    Widzimy USA-dżihadu wojenną słabnie. To nie znaczy, że islamista wojowniczość zostaną wyeliminowane. Próby ataków będą kontynuowane, a część uda. Jednakże dwa główne wojny w regionie będą miały znacznie ustąpiły jeśli nie zakończył 2020. Widzimy także irański Sytuacja które zostały wniesione pod kontrolą.

  2. Nomad
    Ответить

    W skali globalnej, możemy spodziewać się eksportu europejskich w obliczu rosnącej konkurencji i bardzo zmienny popyt w niepewnym otoczeniu. Dlatego też, nasza prognoza jest taka, że Niemcy zaczną rozszerzoną spadek gospodarczy, który doprowadzi do krajowego kryzysu społecznego i politycznego i że doprowadzi do zmniejszenia wpływów Niemiec w Europie w ciągu najbliższych 10 lat.

  3. Konrad
    Ответить

    Prognozujemy, że istniejące polityki protekcjonizmu wewnątrz Unii Europejskiej, w szczególności w rolnictwie, zostaną uzupełnione w najbliższych latach przez barier handlowych utworzonych przez Southern słabszych gospodarkach europejskich, które wymagają, aby odbudować swoją bazę ekonomiczną po obecnej depresji.

  4. Irena Morary
    Ответить

    My również kilka błędów. Nie przewidujemy 9/11, a co ważniejsze, nie przewidujemy zakresu reakcji amerykańskiej. Ale w 2005 roku nie przewiduje trudności Stany Zjednoczone będą twarzy i potrzebę Stanów Zjednoczonych do odstąpienia od swoich zobowiązań militarnych w świecie islamskim. Przewidywaliśmy słabość Chin zbyt wcześnie, ale widzieliśmy, że słabość gdy inni widząc powstawanie gospodarki większej niż w Stanach Zjednoczonych.

  5. Aaltje
    Ответить

    Tymczasem w mediach coraz częściej brylował wspomniany Winnicki, a rząd po cichu tolerował zamieszki ONR-owców, atakujących imigrantów w miejscach publicznych.

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован.