Tag archive

Wadimem Krasnoselskim

Mołdawskie roszczenia terytorialne?

in Danube 2018 · Europe 2018 · EX-USSR · Moldova 2018 · Nation 2018 · PL · Politics 2018 · Skepticism 2018 58 views / 0 comments

Danube      Europe    Russia    Ex-USSR         Moldova       

GEOMETR.IT    studium.uw.edu.pl

* Mieszkańcy Naddniestrza w najbliższym czasie będą mogli także  otrzymać mołdawskie tablice rejestracyjne „o neutralnym brzmieniu”, co pozwoli wyjeżdżać im m.in. do Unii Europejskiej

Deputowany mołdawskiego parlamentu z ramienia  proprezydenckiej  partii Socjalistów Bogdan Țîrdea powiedział w rozmowie z rosyjską „Niezawisimą Gazetą”, że Kiszyniów zaproponuje Tyraspolowi koegzystencję na zasadzie federacji.

Ma to być omówione w czasie najbliższego spotkania prezydentów Mołdawii i Rosji, Igora Dodona i Władimira Putina.

  • Igor Dodon wkrótce spotka się z przywódcą Naddniestrza, Wadimem Krasnoselskim, a w październiku odwiedzi Rosję.
  • „Oba spotkania są związane z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w Mołdawii.
  • Partia Socjalistyczna, której nieoficjalnym przywódcą jest Igor Dodon, pójdzie do nich pod hasłami rozwijania stosunków z Rosją i zjednoczenia  z Naddniestrzem” – pisze „Niezawisimaja Gazeta”.

Obecnie Kiszyniów i Tyraspol podejmują kroki w celu wdrożenia porozumienia w sprawie reintegracji sieci komunikacyjnych między dwoma brzegami Dniestru. Przez wiele lat ludność prawobrzeżnej Mołdawii nie mogła bezpośrednio dzwonić do Naddniestrza. Teraz politycy z obu stron obiecują  przywrócenie bezpośredniej komunikacji  w telefonach stacjonarnych i komórkowych.

Mieszkańcy Naddniestrza w najbliższym czasie będą mogli także  otrzymać mołdawskie tablice rejestracyjne „o neutralnym brzmieniu”, co pozwoli wyjeżdżać im m.in. do Unii Europejskiej .

Jak dotąd, Dodon i Krasnoselskij nie zajmowali się specjalnym statusem Naddniestrza, skupiając się na rozwiązaniu pomniejszych problemów  typu komunikacja czy tablice rejestracyjne.

Krasnoselskij już wcześniej zauważył, że negocjacje z Kiszyniowem „są niezbędne dla Tyraspola , by  ułatwić życie zwykłym ludziom”. Ale jednocześnie przywódca Naddniestrza podkreślił, że negocjacje odbywają się „między sąsiadami”, i Naddniestrze widzi swoja przyszłość poza Mołdawią.  Krasnoselskij wyraził przy tym  przekonanie, że samozwańcza republika  zostanie uznane przez społeczność międzynarodową.

Prezydent Mołdawii stwierdził podczas spotkania z Władimirem Putinem, że Rumunia posiada połowę historycznego terytorium Mołdawii. Stało się to po tym, gdy przywódca rosyjski wręczył mu historyczną mapę tego regionu z końca XVIII wieku. «Jeżeli rosyjskie imperium nie zatrzymałoby się na Prucie, mielibyśmy teraz wielką Mołdawię» — miał powiedzieć Igor Dodon, prorosyjski prezydent tego kraju.

  • Jego słowa wypowiedziane podczas wizyty w Moskwie wywołały niemały skandal. Tym bardziej, że odnosiły się one do mapy sprezentowanej przez Putina, na której zaznaczone są granice regionu obejmujące jego obecną mołdawską i rumuńską część, wraz z fragmentami Bukowiny i Dobrudży. Prezydent Mołdawii wyraził przy tym wolę współpracy z Rosją. Zaznaczył, że oznacza to zerwanie negocjacji o przystąpieniu jego kraju do Unii Europejskiej. Ocenił, że umowa stowarzyszeniowa nie przyniosła Mołdawianom żadnych korzyści, a jednocześnie stracili oni dostęp do rynku rosyjskiego.

Na słowa prezydenta Dodona zareagował mołdawski premier Pavel Filip, którego rząd — w odróżnieniu od wybranego w ubiegłym roku prezydenta — deklaruje chęć integracji z Unią Europejską. Ocenił on jego słowa jako czystą retorykę i przypomniał, że zakres władzy nie pozwala prezydentowi na podejmowanie tego typu decyzji. Zaprotestowało też rumuńskie MSZ. W oświadczeniu ministerstwa można między innymi przeczytać, że słowa Igora Dodona były «niewłaściwe» i nie przystające do obecnych realiów.

Choć Republika Mołdawii jest teraz samodzielnym krajem, to historycznie jej ziemie wraz ze sporą częścią współczesnej Rumunii należały w średniowieczu do hospodarstwa mołdawskiego. W 1538 roku część krainy przeszła we władanie tureckie, zaś całość w 1812 roku stała się częścią carskiego imperium — tzw. Besarabią. Nie znalazła się więc w obrębie Rumunii po zjednoczeniu księstwa mołdawskiego i wołoskiego pod koniec XIX wieku.

Ziemie pomiędzy Prutem a Dniestrem znalazły się w obrębie kraju dopiero po I wojnie światowej, kiedy to rumuńscy przywódcy zagarnęli je wykorzystując chaos będący następstwem rosyjskiej wojny domowej. ZSRR upomniał się o swoje po wybuchu II wojny światowej, potem Rumunia na krótko odzyskała te tereny jedynie w latach 1941-44.

W ostatnich latach wielu polityków skłaniało się raczej ku zjednoczeniu obu krajów, choć przeszkodą ku temu jest m. in. nierozwiązana kwestia Naddniestrza czy zapaść ekonomiczna, z którą zmaga się była sowiecka republika. Ponadto społeczeństwo Mołdawii jest podzielone światopoglądowo (na zwolenników integracji z Rosją i Unią Europejską) oraz pod względem przynależności etnicznej.

W Kiszyniowie dążą do  zjednoczenia kraju, przy czym prorosyjskie partie lewicowe, chcą przez reintegrację Naddniestrza uchronić Republikę Mołdawii przed zjednoczeniem  z Rumunią. Z kolei prawicowe partie proeuropejskie popierają rumuński kierunek. Idea, że Mołdawia może zjednoczyć się  z Rumunią w Unii Europejskiej, została niegdyś rzucona przez byłego rumuńskiego prezydenta Traiana Băsescu.

Pomysł ten zyskał w Mołdawii zwolenników i  powrócił ostatnio ( demonstracja „unionistów” odbyła się kilka dni temu), w przededniu zbliżających się lutowych wyborów parlamentarnych .

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: studium.uw.edu.pl

GEOMETR.IT

Go to Top