„Wyklętych” – wywołuje istotne zastrzeżenia na Litwie

„Wyklętych” – wywołuje istotne zastrzeżenia na Litwie
ЭТУ ПУБЛИКАЦИЮ ПРОЧИТАЛИ  76%  ПОСЕТИТЕЛЕЙ.

„Wyklętych” – wywołuje istotne zastrzeżenia na Litwie

GEOMETR.IT  new.org.pl

 

Dominik Wilczewski, redaktor portalu „Przeglądu Bałtyckiego” podjął polemikę z moim tekstem, na którą z przyjemnością odpowiadam, gdyż nie potępia on w czambuł wszystkiego co napisałem. A taka postawa jest nietypowa dla polskiej debaty. Wilczewski czasami się ze mną zgadza, czasami nie. W mojej odpowiedzi – dla dobre dyskusji – skoncentruję się przede wszystkim na kwestiach według Wilczewskiego najbardziej kontrowersyjnych oraz najbardziej nas różniących.

Bez regresu? 

Najważniejsza teza Wilczewskiego mówi, że pod rządami PiS nie doszło do regresu w stosunkach polsko-litewskich. Wilczewski słusznie przypomina twardy kurs – podobny do polityki PiS – PO.  Nie napisałem szczegółowo o polityce PO, wychodząc z założenia, że ukazało się na ten temat w „Nowie Europie Wschodniej” i na stronie internetowej periodyku sporo artykułów.

Moim zdaniem nie można jednak nie dostrzegać różnicy między okresem rządów PiS, a szczególnie „późnej” PO.  W okresie prezydentury Bronisława Komorowskiego (2010-2015) prezydent Polski co rok przyjeżdżał na Litwę, tymczasem, prezydent Duda przez dwa lata ani razu nie pojechał do Wilna. W 2015 roku szef MSZ Grzegorz Schetyna zorganizował dwukrotnie konsultacje na szczeblu wiceministrów z Litwą, ten mechanizm nie przetrwał październikowych wyborów.

Największym zaskoczeniem dla mnie jest pominięcie przez Wilczewskiego kluczowej tezy w moim tekście – czyli umacniającego się wyidealizowanego wizerunku Kresów i polskiej obecności na Wschodzie w społeczeństwie polskim.  Oczywiście ten proces zaczął się przed dojściem do władzy PO, jednak, jest obecnie wspierany przez PiS. Moim zdaniem ten „kresyntymentalizm” zaczyna stanowić coraz większe wyzwanie dla polskiej polityki wschodniej.

Polacy na Litwie 

Wilczewski wzywa mnie do przeczytania ponownie traktatów litewsko-polskich w kontekście statusu języka polskiego. Uważa także, że moje twierdzenie o nieuregulowaniu tych kwestii przez traktaty jest błędne. Niestety pisanie traktatów z Litwą to nie była najmocniejsza strona Polski, nawet Wilczewski przyznaje, że są w nich ewidentne niejasne sformułowania, które można różnie interpretować.

Enigmatyczny zapis o „rozważeniu możliwości”, postulat doprecyzowanie zapisów odrębną ustawą czy ogólne prawo do użycia języka w życiu publicznym naprawdę trudno uznać za uregulowanie statusu języka polskiego. Wilczewski sugeruje, że na Litwie postępuje lituanizacja Polaków. Jednak kluczową przyczyną zmniejszenia się ich udziału jest ich migracja, jeśli następuje asymilacja Polaków to przede wszystkim w tożsamości rosyjskiej i białoruskiej, nie zaś litewskiej.

Warto dodać, że według spisów udział Polaków w sąsiednich krajach (Łotwa od 2000 roku, Białoruś od 1999 roku) zmniejszył się znacznie bardziej niż polskiej społeczności na Litwie.  Wilczewski słusznie postuluje, aby „litewskie władze, instytucje i organizacje powinny się na Polaków otwierać.

Dlaczego tak mało jest Polaków na listach wyborczych litewskich partii? Zmieńmy to, a AWPL przestanie być solą w oku polityków nad Willi.” Jednak, powinniśmy pamiętać, że w przypadku mniejszości narodowych liczących więcej niż 5 procent mieszkańców kraju kluczową rolę w życiu politycznym odgrywają przeważnie partie reprezentujące daną wspólnotę. Pokazują to liczne przykłady z Europy Środkowo-Wschodniej. Ważniejsze jest czy są one bardziej obywatelskie czy też etniczne.

«Wyklęci» którzy łączą? 

Wilczewski sugeruje, że tradycja żołnierzy wyklętych może być pomostem łączącym Polaków i Litwinów. Ta kwestia jest porównywalna do stąpania po cienkim lodzie. Przypominam, że bezkrytyczny kult w Polsce pułkownika Zygmunta Szendzielerza, czyli „Łupaszki” – jednego z najbardziej promowanych „Wyklętych” – wywołuje istotne zastrzeżenia na Litwie.

Paweł Rokicki w monografii Glinciszki i Dubinki. Zbrodnie wojenne na wilczewskieńszczyźnie w połowie 1944 roku i ich konsekwencje we współczesnych relacjach polsko-litewskich wydanej (oczywiście przed 2015 rokiem) przez IPN, przedstawił mocne dowody na odpowiedzialność Łupaszki za te zbrodnie na litewskiej ludności cywilczewskinej.

Kolejnym problemem jest fakt, że polskie podziemie antykomunistyczne w ograniczonym stopniu współpracowało z litewskimi „Leśnymi Braćmi”. Paradoksalnie więcej takiej współpracy było z UPA (na przykład wspólne zdobycie Hrubieszowa, które było jedną z największych bitew z siłami komunistycznymi na ziemiach polskich).

Last but not least, w Polsce szczególnie ceni się „wyklętych” walczących najdłużej. Wśród tych wyraźnie nad-reprezentowani byli członkowie Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, organizacji zdecydowanie nacjonalistycznej wywodzącej się z Narodowych Sił Zbrojnych. W programie tej ostatniej nie tylko wilczewskino miało pozostać zawsze polskie, lecz sama Litwa miała zostać zlikwidowana i włączona do Polski. To chyba nie najlepsi patroni dla litewsko-polskiego braterstwa broni.

Adam Balcer jest politologiem, wykładowcą w Studium Europy Wschodniej, stale współpracuje z „Nową Europą Wschodnią”.

http://new.org.pl

GEOMETR.IT

* * *

2017.TOP 15 MARCH

Они ничего не поняли и ничему не научились? Украина – 01.03.2017

Бабель и маркиз де Сад — паровые котлеты Русской революции – 01.03.2017

Заговор Великих Князей – 03.03.2017

Как мы теряли Крым. Воспоминания Турчинова — 10.03.2017

Павел Милюков. Англофил на русском поле – 10.03.2017

Пенсию нужно заработать, но дожить до 60 лет не просто.Свежа украинская мысль! – 10.03.2017

Чем украинские РЕФОРМЫ отличаются от европейских ? – 10.03.2017

Америка. НЕ С ИНТЕЛЛЕКТАМИ придеться иметь дело Московии – 13.03.2017

Что происходило В ФЕВРАЛЕ 1917 года? – 13.03.2017

ЕС. Германия — главный член предложения. Остальные — второстепенные? – 14.03.2017

Генерал разведки и МЗДА УКРАИНСКАЯ – 17.03.2017

Европа — зад Запада. Мюнхен – 31.03.2017

Польша — гнилой скотомогильник. Прощай, подмытая Европа! – 31.03.2017

Как выжить В ЭПОХУ ТРАМПА? – 31.03.2017

Ле Пен в лицо Меркель: МАДАМ, Я ТЕБЯ НЕ ПРИЗНАЮ! – 31.03.2017

* * *

Сможет ли Эммануэль Жан-Мишель Фредерик Макрон стать В.В.Путиным?  19.07.2017

Франция и Террор1793. Закономерность Убойной Крови?  19.07.2017

Украина. Польша почуяла запах Жаренной Рыбы?  19.07.2017

USA. Театр политической Комедии и его Этюды  19.07.2017

Polska. «fatalna i patologiczna»  19.07.2017

Nowe państwo zamiast Ukrainy?  19.07.2017

In Europa auf der Agenda  19.07.2017

Aldous Huxley über die Kontrolle der Massen 2017  19.07.2017

Global Emotions Report  19.07.2017

The Franco-German Pact  19.07.2017

GEOMETR.IT

4 comments

  1. Opposition
    Ответить

    Litwa niejednokrotnie wyrażała obawy i zastrzeżenia w związku z budową białoruskiej elektrowni. Wilno zarzuca Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

  2. Pan Tadeuzzss
    Ответить

    Zaledwie 13,7 proc. respondentów przyznało, że określa siebie w ten sposób (zazwyczaj były to osoby z rejonu solecznickiego, z pogranicza litewsko-białoruskiego). Interesujące, że osób określających się po prostu jako Polacy odsetek jest najwyższy w Wilnie (41 proc.), zaś najniższy w rejonie solecznickim (23,8 proc.). Jednocześnie badanie wykazało, że wszelkie tożsamości litewskie mają wśród Polaków na Litwie śladowe poparcie: zaledwie 5,8 proc. uznało się za Litwina polskiego pochodzenia, 3,6 proc. za Litwina i 1,2 proc. za Polaka litewskiego pochodzenia.

  3. Daniel Donk
    Ответить

    Stosunki polsko-litewskie wcale nie są tak złe jak zwykło się przedstawiać w mediach. Generalnie 47 proc. badanych uznało stosunki polsko-litewskie za przeciętne, 26,5 proc. – za dobre, zaś 17.3 proc. – za złe. Natomiast że stosunki są bardzo dobre albo bardzo złe uważa odpowiednio 3,6 proc. i 1,7 proc. respondentów. Interesujące, że największy odsetek osób uważających stosunki za dobre lub przeciętne był w rejonach wileńskim oraz solecznickim, zaś najbardziej pesymistycznie je oceniali mieszkańcy Wilna (aż 23,5 proc. wilnian uznało stosunki za złe lub bardzo złe). Podobnie blisko 57 proc. badanych uważa, że stosunki między Polską i Litwą są ani dobre, ani złe.

  4. Dirk Böhrheim
    Ответить

    W zasadzie polityka nie była dla badanych, szczególnie na prowincji, większym priorytetem. Polityką (tak litewską, jak i polską) interesuje się zaledwie około 39 proc. litewskich Polaków. Polacy, którzy polityką sie interesują, bardziej są zainteresowani polityką władz litewskich wobec litewskich Polaków (55,3 proc.) oraz wydarzeniami politycznymi na Litwie (51,1 proc.) niż np. wydarzeniami politycznymi w Polsce (29,2 proc.). Stosunkami pomiędzy Polską i Litwą interesuje się 42,6 proc. badanych.

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован.