1. Europa powinna ale nie może

in Europe 2019 · Nation 2019 · PL · Politics 2019 · Polska 2019 · Skepticism 2019 · USA 2019 114 views / 11 comments
          
95% посетителей прочитало эту публикацию

Danube      Germany     Great Britain  Europe        Polska

GEOMETR.IT  euractiv.pl

* „Włóż wszystko czym jesteś, nawet w najmniejsze rzeczy, które robisz.” Fernando Pessoa

„Czy przyszłość Europy jest zagrożona?” – pod takim hasłem odbyła się na Uniwersytecie Warszawskim Wielka Debata Wyborcza portalu Kandydaci reprezentujący ogólnopolskie komitety wyborcze dyskutowali nie tylko o swoich programach, ale także o wizjach tego jak powinna wyglądać zjednoczona Europa.

Współorganizatorami debaty byli American Chamber of Commerce in Poland oraz AmCham UE, patronami medialnymi zaś „Nowa Konfederacja” oraz serwis MamPrawoWiedziec.pl.

„Europa musi wziąć odpowiedzialność”

Adrian Zandberg (Partia Razem), który jest nr 1 na liście komitetu Lewica Razem w Warszawie, stwierdził, że „gdyby zamknąć Europę w jednym pojęciu, to tym pojęciem byłyby prawa człowieka.” „Problem polega na tym, że podstawowe prawa człowieka – prawo do socjalnego bezpieczeństwa, prawo do bezpiecznego dachu nad głową, prawo do godnej pracy, prawo do porządnej jakości ochrony zdrowia – to ciągle są prawa niedostępne dla milionów Europejek i milionów Europejczyków.

  • Gdy w Europie rozmawiamy o prawach człowieka, to chętnie mówimy o wolności słowa czy praworządności, ale ponieważ polityka europejska jest zdominowana przez centroprawicę z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) to bardzo mało mówimy o tych prawach, które z perspektywy milionów ludzi są najważniejsze, bo dotyczą ich codzienności, ich przetrwania”.
  • Jak przekonywał Zandberg, „kryzys, w którym dziś znajduje się Europa, to w dużym stopniu kryzys zawiedzionych nadziei, kryzys niespełnionej obietnicy.” „Rosnące poparcie dla ruchów antyeuropejskich, dla sił nacjonalistycznych, które chcą Europę wysadzić w powietrze, to moim zdaniem jest właśnie konsekwencja zawiedzionych nadziei.
  • Dlatego Europa, w którą wierzę to Europa socjalna, która bierze odpowiedzialność za jakość życia Europejczyków” – mówił lider listy Lewicy Razem w Warszawie. Wskazał, że potrzebne jest m.in. utworzenie europejskiego funduszu mieszkaniowego, który wsparłby budownictwo socjalne, skrócenie na poziomie europejskim tygodnia pracy do 35 godzin, skończenie na poziomie europejskim z „uśmieciowieniem” zatrudnienia oraz zlikwidowanie unijnych rajów podatkowych i możliwości unikania opodatkowania przez wielkie korporacje.

Natomiast nr 1 listy Koalicji Europejskiej w okręgu kujawsko-pomorskim Radosław Sikorski (PO) podkreślał konieczność wzmocnienia pozycji UE na arenie międzynarodowej. „Moim zdaniem Europa powinna być mocarstwem, bo w świecie globalnych potęg, takich jak Chiny czy USA, tylko działając wspólnie możemy obronić nasze europejskie, a w tym polskie interesy. I w tym mocarstwie Polska powinna być w grupie trzymającej władzę, czyli wśród 6 – czy 5 po wyjściu Wielkiej Brytanii – najważniejszych państw w Unii Europejskiej. Już tam byliśmy, potrzebujemy wrócić na to miejsce.

  • Sikorski zgodził się z wizją lewicy, że „ostatecznym celem polityki powinien być dobrostan człowieka.” „Ale prawda jest taka, że Europa już teraz ma najwyższy poziom wydatków na cele socjalne wśród potęg, o których wspomniałem. Europa, aby zarobić na te wydatki lub je rozszerzyć, musi być konkurencyjna i musi zdobyć środki.
  • Już dziś UE ma budżet w wysokości ok. 1 bln euro. Koszt administrowania tym budżetem to tylko 5 proc., więc jest relatywnie niski. Tylko jako Europa możemy uregulować wielkie korporacje czy poradzić sobie z rajami podatkowymi i inżynierią finansową. Tylko jako Europa może też sprawić, że nasze dane będą bezpieczne, a nasze przedsiębiorstwa były traktowane fair np. w Chinach czy USA”.
  • Przedstawiciel Koalicji Europejskiej zwrócił także uwagę na to, że „Europa musi być bardziej demokratyczna”. „Jestem za tym, aby brytyjskie miejsca w Parlamencie Europejskim, a przynajmniej ich część, zastąpić miejscami wybieralnymi przez cały kontynent, aby powstała grupa, która miałaby tytuł do mówienia w imieniu całej Europy” – mówił Sikorski. Dodał, że UE znalazła się w sytuacji, w której zarówno Rosja, jak i USA wolałyby rozgrywać wszystkie kraje członkowskie pojedynczo. Każdy, nawet największy kraj europejski jest w porównaniu z USA czy Rosją mały. Musimy być razem, bo tylko razem wiele znaczymy. A Polska – tak jak w polityce wewnętrznej ma do wyboru – czy mieć całą mrówkę czy nogę słonia. Ja wolę to drugie” – powiedział były minister spraw zagranicznych.

„UE to bardziej umowa niż byt”

Z kolei Konstanty Radziwiłł (PiS), który zajmuje 3. miejsce na liście Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie, stwierdził, że „UE jest bardziej umową niż bytem i tak powinno pozostać.” „Ta umowa oczywiście zmierza do tego, aby zacieśniać współpracę między jej stronami, aby realizować pewne cele. Musi jednak pozostać oparta na wartościach. Tak było na początku, ale obecnie trochę się już o tym zapomina. Aby cała ta koncepcja była prawdziwa, to musi być też oparta na o rzeczywistą tożsamość europejską, o rzeczywistą kulturę europejską, a one nawet dla osób niewierzących są czymś, o co oparta jest nasza cywilizacja.

Według mnie ci, którzy mówią że Europy musi być więcej, że musi być ona silniejsza, pozostają w pewnej iluzji, że ta Europa będzie działać jako coś, co ma dbać o byt wszystkich Europejczyków, podczas gdy tak naprawdę w tej Europie najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy mają siłę, potęgę i wpływy, a ci którzy są słabsi muszą się temu podporządkowywać. A tak było dotąd w znacznej mierze, jeśli chodzi o Polskę. Trzeba więc z jednej strony wzmacniać pozycję Polski w Europie, ale z drugiej strony zachować też pewne proporcje jeśli chodzi o możliwość decydowania przez UE o tym jak sytuacja ma wyglądać” – mówił Radziwiłł.

Były minister zdrowia oświadczył, że „zupełnie nie zgadza się z tymi, którzy mówią, że Europa powinna być silniejsza jako instytucja, która ma wpływ bezpośredni na to, co się dzieje w poszczególnych państwach, ale również wymusza to w taki czy innych sposób na państwach, które mają swoje odrębności. To zupełnie nieporozumienie, a jeszcze dalej błądzą ci, którzy mówią, że Europę trzeba wytłumaczyć obywatelom państw europejskich. To jest wielka pomyłka i myślę, że jednym z owoców tej pomyłki jest to co się dzieje w Wielkiej Brytanii i ogólnie rzecz biorąc brexit, ale nie tylko, bo podobne rzeczy dzieją się w innych krajach” – mówił Radziwiłł.

Przedstawiciel PiS przekonywał, że rozwiązaniem jest „powrót do korzeni i do tego, czym Europa powinna być”. „Powinna zapewniać pokój i zapewniać te podstawowe wolności: przepływu ludzi, usług i towarów. Na tym trzeba się skupić, aby Europa była Europą dla wszystkich zwykłych ludzi, a nie tylko dla elit i tych, którzy są potężni” – mówił Radziwiłł.

„Stwórzmy Kartę Spraw Polskich”

Lider niedawno założonego ruchu politycznego Polska Fair Play Robert Gwiazdowski  (nr 1 na liście tego ruchu w Warszawie) stwierdził zaś, że „też jest za Europą wartości”. „Taką wartością europejską jest wspólny rynek, a na tym rynku swobodny przepływ kapitału, towarów, ludzi i usług. Ale także podstawowe prawa człowieka.

Rozumiem je jako wolność, czyli brak wywierania przymusu na jednostkę przez inne jednostki i rządy; równość, czyli równość wobec prawa, a nie przyznawanie przez państwo praw jednym, a odbieranie ich innym; sprawiedliwość, ale w rozumieniu arystotelesowskim, jako sprawiedliwość komutatywna i oczywiście własność, która o ile jest legalnie nabyta, nie może być człowiekowi odbierana. Unia Europejska, w której powinniśmy być to taka Europa Ojczyzn i Europa tych wartości. Nie możemy w tej Europie o nic prosić, nie możemy też jednak na tę Europę się obrażać. Jeśli pytamy o nasze miejsce w Europie, to odpowiedź brzmi: takie jakie obecnie zajmujemy – w centrum Europy. My leżymy na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych. To jest naszym politycznym przekleństwem, ale możemy to wykorzystać nasze przewagi ekonomiczne, które mamy dzięki temu położeniu” – mówił Gwiazdowski.

Gwiazdowski przekonywał, że „skoro leżymy w tym centrum historycznie i ekonomicznie, to możemy śmiało walczyć, aby być w nim także politycznie.” „Nie zgadzam się jednak z tym, że powinniśmy być wśród tych 5-6 państw, które będą rządzić innymi. Dlaczego? Bo jak inni to słyszą, to natychmiast się denerwują. My musimy budować współpracę, a nie starać się narzucać swoją wolę innym i przypinać się do Niemiec czy Francji. Zamiast tego musimy chcieć budować konsensusy” – mówił lider Polska Fair Play.

Przy okazji zaprosił wszystkie siły, które dostaną się z polskich list do PE, aby stworzyły Kartę Spraw Polskich. „Chodzi o sprawy, które są wspólne dla nas, co powinniśmy blokować, a co wspierać bez względu na to z jakiej partii do PE się dostaliśmy” – tłumaczył Gwiazdowski.

Публикация не является редакционной статьёй. Она отражает только мнение и аргументацию автора. Публикация представлена в изложении. Оригинал размещен по адресу: 

 –Publication is not an editorial. It reflects only the opinion and argument of the author. The publication is presented in the article. euractiv.pl

– Die Veröffentlichung ist kein Leitartikel. Es spiegelt nur die Meinung und das Argument des Autors wider. Die Publikation wird in der Präsentation vorgestellt. –

Publikacja nie jest redakcją. Odzwierciedla jedynie opinię i argument autora. Publikacja została przedstawiona w prezentacji: EURACTIV.pl.

La publication n’est pas un éditorial. Cela ne reflète que l’opinion et l’argumentation de l’auteur. La publication est présentée dans  l’exposé.

GEOMETR.IT

11 Comments

  1. Niektórzy widzą w tym chęć pokazania się w ostatniej chwili jako mąż stanu zatroskany o przyszłość Europy. Inni wracają do plotki o rzekomym apetycie Hollande’a na objęcie schedy po Donaldzie Tusku – takie spotkanie w Wersalu byłoby świetną okazją do przekonania największych w UE do swojej kandydatury.

  2. To otwierałoby drogę do prowadzenia wspólnych polityk i ograniczania finansowania dla polityk całej UE. Według Dulliena w strefie euro są różnice, dlatego kluczowe jest porozumienie największej czwórki. Za nią mogłyby pójść kolejne kraje.

  3. Jeśli we Francji wygra Marine Le Pen, wszystkie te pomysły trzeba będzie zrewidować. Jeśli wygrałby François Fillon, a w Niemczech ponownie Angela Merkel, to możliwe byłoby zachowanie status quo, z jakimiś próbami głębszego integrowania się w gronie tych, których interesują dane polityki, jak euro czy obrona

  4. Jeśli jednak, co również jest możliwe, we Francji wygrałby centrolewicowy i bardzo proeuropejski Emmanuel Macron, a w Niemczech bardziej lewicowy i jeszcze bardziej proeuropejski Martin Schulz, to na pewno nastąpi duże zbliżenie Francji i Niemiec.

  5. To jest naszym politycznym przekleństwem, ale możemy to wykorzystać nasze przewagi ekonomiczne, które mamy dzięki temu położeniu

  6. Ważność tego wydarzenia polega na tym, że udało się uniknąć długiego kryzysu politycznego (do którego mogłoby dojść w przypadku powtórnych wyborów) w najbardziej wpływowym państwie UE. Również ważnym jest to, że w Niemczech na czele rządu pozostała Angela Merkel, która dzisiaj w pewnym wymiarze jest gwarancją stabilności wewnątrz Unii Europejskiej oraz ciągłości polityki Niemiec w przyszłości.

  7. Brexit jest dowodem na to, że politycy nie dostrzegli, że zwykli ludzie nie podzielają ich entuzjazmu względem UE. Bo więcej, Brexit i wybory w Niemczech wpłyną na równowagę sił w Europie. W ostatnich latach zarówno słabość Francji, jak i sytuacja Wielkiej Brytanii sprawiły, że Niemcy stały się dominującym krajem w UE. W kwestiach takich jak kryzys strefy euro, kryzys migracyjny i wojna na Ukrainie, to Niemcy decydowały o reakcji UE

  8. Dla państw Europy, szczególnie będących sceptycznie nastawionymi do UE, umowa ta podkreśla wartość, że tylko w zjednoczonej Europie mamy siłę.

  9. Tymczasem kanclerz Niemiec wkroczyła w nowy rok osłabiona wynikiem wyborów parlamentarnych i długimi rozmowami koalicyjnymi, a prezydent Francji wciąż boryka się z silnym społecznym oporem wobec wdrażanych w ojczyźnie reform. W efekcie oboje utracili impet i mandat do wprowadzania zmian

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Go to Top