1. O swoje interesy w Mołdawii

in Balkans 2018 · Danube 2018 · Europe 2018 · Moldova 2018 · Nation 2018 · PL · Politics 2018 · Skepticism 2018 119 views / 7 comments
          
78% посетителей прочитало эту публикацию

Balkans    Danube     Europe     Ex-USSR     Moldova     Polska

GEOMETR.IT  khg.uni.wroc.pl

 

* Mołdawia stała się w pewnym sensie nie podmiotem a przedmiotem rozgrywek politycznych.

 Mołdawia — niewielki kraj w centrum Europy — jest doskonałym przykładem ścierania się wielkich zewnętrznych sił ekonomicznych, politycznych i kulturowych. Kiszyniów rozdarty jest pomiędzy ciągle obecnymi, choć coraz gorzej akceptowanymi, wpływami rosyjskimi a Rumunią, za którą stoi Unia Europejska.

Jakby tego było mało, część Mołdawii zajmuje prorosyjska samozwańcza Republika Naddniestrza, a na południu mamy autonomiczną Gagauzję popieraną przez Turcję. Warto bliżej przyjrzeć się, jak budujący ciągle swą tożsamość narodową kraj radzi sobie ze ścieraniem się interesów trzech potężnych sił.

  • Rosja chce utrzymać wpływy na terenie państw graniczących z Unią Europejską, natomiast dla Unii obszar ten wiąże się z potencjalnym zagrożeniem dla sąsiadującego z nim państwa członkowskiego, czyli Rumunii. Jednak nie bez znaczenia jest też kwestia mołdawska w stosunkach Rosja — USA.
  • W obliczu uznania przez Amerykanów niepodległości Kosowa, istnieje ryzyko, że Rosjanie mogą uznać niepodległość Naddniestrza, co z kolei wywołałoby efekt domina i zaogniło sytuację nie tylko w obrębie Bałkanów i Morza Czarnego, ale także na Kaukazie (Solak, 2009, 203-209).
  • O swoje interesy w Mołdawii dba też Turcja, która koncentruje się na Gagauzji. Rozwija się współpraca gospodarcza, której charakter można by uznać za lokalny, gdyby nie aspiracje Turcji do przewodzenia narodom tej samej grupy językowej. Wpływy międzynarodowe wynikają nie tylko z najnowszej historii Mołdawii. To także efekt wielowiekowej historii i tradycji tego obszaru, związanej z kontaktami z innymi kulturami.

 Oficjalną „pierwszą” stolicą Mołdawii jest Kiszyniów. To także miasto, w którym mieszka niemal 25% ludności państwa. Przebywając w Kiszyniowie przez dłuższy czas, można odnieść wrażenie, że jest to pole bitwy pomiędzy wpływami rosyjskimi a rumuńskimi. Przejawia się to w każdej niemal dziedzinie życia. Wystarczy zajrzeć choćby na jedno z targowisk, których jest tu bez liku i posłuchać, jakim językiem posługują się miejscowi.

Mimo że oficjalnym językiem jest mołdawski, równie często zdarza się usły szeć rosyjski. Większość mieszkańców stolicy jest dwujęzyczna, choć zdarzają się wyjątki i w ich wypadku nie jest oczywiste, że językiem, którym się posługują, będzie ich język ojczysty… Coraz częściej jednak ludność rosyjskojęzyczna spotyka się z agresją ze strony nacjonalistów. Co do języka urzędowego, sprawa także nie jest prosta. Zapis w konstytucji brzmi, że oficjalnym językiem jest mołdawski: „Artykuł 13. Język urzędowy, funkcjonowanie innych języków:

  • Językiem urzędowym w Republice Mołdawii jest język mołdawski, którego pisownia oparta jest na alfabecie łacińskim.
  • (2) Państwo gwarantuje i chroni prawo do zachowania, rozwoju i funkcjonowania języka rosyjskiego oraz innych języków używanych na terytorium Państwa” .

 

Wielu badaczy kwestionuje jednak istnienie mołdawskiego jako osobnego języka. Skąd taki paradoks? Zapis wprowadziła sprawująca do niedawna rządy partia komunistyczna, która tym sposobem chciała podkreślić odrębność Mołdawian i Rumunów. Choć wydaje się to zaskakujące, aż do 1990 roku używano cyrylicy także do zapisu języka rumuńskiego.

Co ciekawe, propagandowa teza o istnieniu języka mołdawskiego znalazła poparcie wśród części językoznawców. Jeden z jej najgorętszych orędowników — Vasile Stati — stworzył nawet słownik mołdawsko-rumuński. Faktem jest, że w języku rumuńskim używanym przez Mołdawian, na skutek wieloletniego kontaktu z rosyjskim, możemy odnaleźć sporo rusycyzmów.

Tomasz Kapuśniak i Michał Słowikowski, za Natalią Sineavą-Pankowską, podają trzy rodzaje tożsamości ścierające się w Mołdawii: panrumunizm, pansłowianizm-sowietyzm, mołdawianizm (Kapuśniak, Słowikowski, 2009, 27). „Panrumunizm w wymiarze mołdawskim bazuje na językowej i etnicznej więzi z Rumunią i akceptacji idei panrumuńskiego ruchu narodowego.

Neguje on istnienie odrębnej mołdawskiej historii i etnicznego rodowodu. Panrumunizm bazuje na koncepcji etnicznej narodu, w związku z tym Mołdawianie traktowani są jako nieodłączna część narodu rumuńskiego, przesądza o tym wspólne etniczne i lingwistyczne pochodzenie, a wręcz rzekome genetyczne pokrewieństwo” (Kapuśniak, Słowikowski, 2009, 27). O tym, że nie jest to jedynie teoria, można przekonać się na własne oczy przechadzając się ulicami Kiszyniowa. Napisy na wielu murach i ścianach głoszą, że „Moldova e România” czy też odwołują się do idei Besarabii.

„Pansłowianizm-sowietyzm odpowiada za fenomen polegający na utożsamianiu się wielu mieszkańców Mołdawii z ludźmi radzieckimi. Fenomen ten w naturalny sposób związany jest z okresem radzieckim i wynika z faktu, iż tak jak w przypadku Białorusi, modernizacja terytorium dzisiejszej Mołdawii (w rozumieniu rozwoju transportu, przemysłu, oświaty) dokonała się w okresie rządów radzieckich. Cel modernizacji był oczywisty — integracja z resztą terytorium ZSRR, a skutek długofalowy — wytworzenie poczucia przynależności do radzieckiej przestrzeni kulturowej.

Radziecka tożsamość w Mołdawii ma mieć wymiar słowiański bądź pansłowiański, który powiązany jest z radziecką narracją, koncentrującą się wokół pojęcia narodu rozumianego jako wspólnota losów, wspólnota pochodzenia. Daje on o sobie znać najsilniej w Naddniestrzu i współodpowiada za trwałość tego quasi-państwa” (Kapuśniak, Słowikowski, 2009, 27-28).

Problem Naddniestrza to jedna z podstawowych kwestii, która stoi na przeszkodzie w integracji Mołdawii z UE. Wąski pas ziemi po drugiej stronie Dniestru pozostaje pod silnym wpływem Rosji a w przeprowadzonym w 2006 roku referendum większość mieszkańców opowiedziała się za zjednoczeniem Republiki z Rosją, a nie z Mołdawią czy Ukrainą

 

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: khg.uni.wroc.pl

 

GEOMETR.IT

7 Comments

  1. NIK zorganizowała międzynarodowe seminarium dla kontrolerów z Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Specjaliści z Polski, a także państw bałtyckich, Grupy Wyszehradzkiej i Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, przekazują im wiedzę i doświadczenia dotyczące kontroli funduszy unijnych oraz walki z korupcją.

  2. Mołdawia już w latach 2003 – 2004 została objęta Europejską Polityką Sąsiedztwa, zaś w 2009 roku w ramach w/w projektu przystąpiła do Partnerstwa Wschodniego (polsko–szwedzka inicjatywa zaprezentowana podczas szczytu w Pradze) zakładającego zacieśnienie współpracy z krajami Europy Wschodniej oraz – w odległej perspektywie – ich członkostwo w UE.

  3. Przeszkodą w szybkim członkostwie w UE jest również bieda i ogromne zacofanie kraju. Blisko połowa obywateli żyje poniżej granicy ubóstwa, korupcja i nepotyzm są na porządku dziennym. Gospodarka opiera się głównie na rolnictwie, brak jest przemysłu energetycznego, dostawy surowców są zaś uzależnione tylko i wyłącznie od Rosji. Obecnie przed Mołdawią rysuje się perspektywa długich i żmudnych ewentualnych negocjacji akcesyjnych.

  4. W kontekście historycznym i politycznym, w odniesieniu do obecnego państwa mołdawskiego – już nie, zwłaszcza w publikacji o takim profilu. W III RP na określenie tego państwa używa się nazwy “Republika Mołdowy”.

  5. Kolejnym możliwym do realizacji scenariuszem na dystansie kilku, kilkunastu najbliższych lat jest zjednoczenie się Mołdawii z Rumunią na wzór niemiecki. Oba te kraje łączą aspekty kulturowe, religijne, językowe i historyczne

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Priorytety V4

* Grupa Wyszechradzka o granicach w UE: Frontex powinien być tylko wsparciem

Balkanausbruch

* Das Mazedonien-Referendum ist ein Schlag ins Gesicht progressiver Politik.
Go to Top