1. To koniec RP

in Europe 2018 · History 2018 · Marczewski 2018 · Nation 2018 · Person 2018 · PL · Politics 2018 · Polska 2018 · The Best 55 views / 5 comments
          
73% посетителей прочитало эту публикацию

Europe    Ex-USSR    Polska

GEOMETR.IT  przegladpolityczny.pl

 

* Nostalgia jest kostiumem politycznej porażki.

W CZASACH wielkich podziałów ideowych i politycznych sytuacja tych, ktorzy mają nieszczęście być obdarzeni dobrą i długą pamięcią, jest na ogół nie do pozazdroszczenia.

Ponieważ ośmielają się pamiętać czasy sprzed konfliktu zagarniającego coraz to nowe obszary życia i spychającego wszystkie inne kwestie na dalszy plan, są obiektem w najlepszym razie niechęci, w najgorszym – otwartej wrogości obu stron.

  • Po pierwsze dlatego, że są jak mementoich błędów, zaniechań i krotkowzroczności. Przypominają, że sprawy mogły potoczyć się inaczej, że ofiar – symbolicznych lub prawdziwych – można było uniknąć, że wspólnota polityczna na głębokim pęknięciu tylko straciła, bo nie starczyło jej już sił i uwagi na rozwiązywanie rzeczywistych problemó
  • Po drugie – i na tym polega główne zagrożenie, jakie stanowią dla zwaśnionych stron – pokazują, że skoro konflikt nadający ton życiu zbiorowemu w danym momencie kiedyś nie był oczywisty i nie trwał wiecznie, to rownież przyszłość bez niego jest możliwa. A to napawa panicznym strachem skonfliktowanych, ktorzy na sporze zbudowali całą swoją legitymizację, nauczyli się go obsługiwać i czerpać z niego profity.

Rafał Matyja, na nieszczęście dla swojej ewentualnej kariery politycznej w państwie podzielonym na obozy PiS i PO, ale z ogromną korzyścią dla czytelników jego książki Wyjście awaryjne, pamięć ma wyjątkowo dobrą i pozwala jej się prowadzić w poszukiwaniu alternatyw dla Polski przeoranej przez wojnę kulturową i partyjne rozgrywki ostatnich lat.

Jego pamflet polityczny, noszący kluczowy podtytuł o zmianie wyobraźni politycznej(do tego pojęcia wrócę za chwilę), to rzecz wyjątkowo niewygodna zarówno dla tych, ktorzy naprawdę wierzą lub mozolnie przekonali samych siebie do zalet „dobrej zmiany”, jak i trwających w błogim „a nie mówiliśmy” popleczników jej opozycji, której jedyną wyrazistą cechą jest sprzeciw i uważanie się za opozycję, zastępujące mozolną pracę programową.

Ci pierwsi dostaną zapewne furii, słysząc główną i bardzo dobrze uargumentowaną tezę autora na temat rządow PiS po tryumfalnym, podwójnym zwycięstwie wyborczym w 2015 roku. Matyja dobitnie pokazuje, że działania, ktore miały doprowadzić do zerwania z przeszłością naznaczoną imposybilizmem i korupcją, przynieść nową jakość rządzenia, zaprowadzić w Polsce prawdziwą i suwerenną demokrację, w ktorej głos większości byłby ostateczną instancją, w gruncie rzeczy stanowią kontynuację, a niekiedy wręcz wzmocnienie najgorszych cech tak znienawidzonej przez PiS III RP. W imię walki z grupami interesu partia rządząca wcale nie umocniła państwa i nie uodporniła go na naciski, lecz jeszcze bardziej je osłabiła, by uczynić je całkowicie poddanym jednej grupie interesu – jej samej.

Oskarżenia Matyi mają tak dużą wagę, ponieważ skutecznie podważają rewolucyjny charakter rządów PiS. Zamiast decyzjonizmu a’la Carl Schmitt, rządy prezesa Kaczyńskiego i jego ekipy pokazane są w Wyjściu awaryjnym jako eksplozja niekontrolowanej indolencji, ktora przynosi efekty odwrotne od deklarowanych, a bardzo często rownież odwrotne od zamierzonych.

Ta druzgocąca diagnoza rządów PiS nie powinna jednak cieszyć ludzi z obozu PO. Matyja pokazuje nie tylko współudział Platformy w podsycaniu konfliktu skutecznie dzielącego Polskę i odcinanie przez nią politycznych kuponów od niekończącej się wojny kulturowej – tę diagnozę słyszeliśmy już wiele razy. Dzięki swojemu darowi pamięci może też pokazać, że podziały określające charakter owej wojny zostały z czasem nagięte do wymogow bieżącej sytuacji politycznej, a konflikt między obydwoma ugrupowaniami jest w gruncie rzeczy nie ideowy, ale czysto pragmatyczny – ma służyć zdobywaniu, odbieraniu i podtrzymywaniu władzy.

Matyja przypomina na przykład, że to koalicja PO-PSL przegłosowała w 2011 roku ustanowienie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ten symboliczny fakt dobitnie ilustruje, że wyniszczająca wspólnotę polityczną wojna kulturowa nie opiera się w istocie na fundamentalnych rożnicach ideologii, wartości czy nawet estetyki – między PO i PiS panuje w istocie pewna brudna wspólnota wyobraźni, jeśli chodzi o sferę publiczną.

W tej optyce wspólne zostaje podporządkowane partyjnemu, a podejmowanie decyzji zostaje zastąpione decyzjonizmem. Nie chodzi o wybranie najlepszego we własnym mniemaniu rozwiązania, niekiedy politycznie ryzykownego, ale o stwarzanie wrażenia „bycia decyzyjnym”, o efekt medialny wybrania takiego a nie innego rozwiązania. Ów efekt medialny podjęcia decyzji staje się istotniejszy od treści samej decyzji. W efekcie nie tylko podtrzymywana jest kulturowa wojna pozorów, ale podkopywana jest zdolność państwa do skutecznego działania.

Niektórzy uznają być może tę diagnozę za manifest symetryzmu. Matyja jednak wywraca stolik, na którym od miesięcy znaczonymi kartami toczy się gra w polską debatę publiczną. Z jego perspektywy już samo posługiwanie się pojęciem „symetryzm” jest zapisaniem się do jednego z obozów toczących pozorowaną bitwę o polską demokrację. Autor Wyjścia awaryjnego kategorycznie odmawia zaakceptowania logiki jeśli nie jesteś z nami, jesteś przeciwko nam, sparafrazowanej w polskich realiach jako jeśli krytykujesz PO, chcąc nie chcąc wspierasz PiS.

Nie godzi się rownież na przyjęcie narracji PiS, zgodnie z ktorą działania podkopujące fundamenty państwa demokratycznego są uzasadnione, ponieważ poprzednicy robili to samo.

Symetryzm to pojęcie, ktore ukuli przeciwnicy PiS, oręż w retorycznej walce, służący przywoływaniu tych w obozie liberalno-demokratycznym, którzy po zwycięstwie prawicy zaczęli mieć wątpliwości co do stabilności i trwałości ładu demokratycznego, skoro tak łatwo udało się go podważyć.

Ale i PiS ma swoją wulgarną odmianę symetryzmu, ktora głosi, że przeciwnicy też podkopywali demokrację, tyle że my robimy to z przyczyn ideowych. Matyja nie daje się wpisać w tak ustawiony konflikt. Dla niego liczy się przede wszystkim opłakany skutek, jaki rytualny konflikt ma dla państwa. Ta konsekwencja pozwala mu usytuować się trwale poza wyniszczającym sporem.

Książka Rafała Matyi wyrożnia się jednak nie tylko konsekwencją i wiarygodnością rozpoznania, ale rownież tym, że autor nie poprzestaje na spisaniu katalogu problemów, ale formułuje rownież propozycję pozytywną. W tym przypadku określenie „pozytywna” jest jednak mylące, bo przyjęta przez Matyję perspektywa jest w istocie głęboko konserwatywna i sceptyczna. Modernizowanie i budowanie silnego państwa nie jest dla autora Wyjścia awaryjnego celem samym w sobie, lecz ma służyć osłabieniu impetu nowoczesności, skutecznemu braniu się za barki z jej negatywnymi przejawami, takimi jak wyzysk ekonomiczny czy geopolityczna dominacja cynicznych, autorytarnych potęg. Matyja pisze:

Musimy się zmodernizować, żeby stawić czoła nowoczesnym potęgom. A zarazem nie dać się do końca porwać logice nowoczesności, tak by uznać, że stawimy im czoło tylko wtedy, kiedy przestaniemy być w ogóle Polakami czy Europejczykami.

Stawanie się nowoczesnym, by nie dać się nowoczesności można by uznać za manifest współczesnego, realistycznego konserwatyzmu. Jego celem jest budowanie silnego, zmodernizowanego państwa po to, by zachować swoją tożsamość. To projekt o wiele trudniejszy i ambitniejszy, a zarazem o wiele bardziej realistyczny, niż próby odtwarzania nieegalitarnej, opresyjnej przeszłości na przekor upływowi czasu, postępowi technologicznemu i zmieniającym się aspiracjom obywateli.

 

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: przegladpolityczny.pl

 

GEOMETR.IT

5 Comments

  1. w Polsce, ideologie protestu społecznego i politycznego dawnych epok. Rozwój historii doktryn politycznych i prawnych jako nauki dokonywał się więc przez coraz większe poszerzanie pól badawczych

  2. Ewolucji tej towarzyszyło ugruntowujące się wśród badaczy przekonanie, że myśl polityczno-prawna ma wprawdzie swoją sferę autonomii, że poglądy ludzkie są aktywną siłą, w sposób istotny kształtującą realia społeczne i polityczno-ustrojowe, ale że równocześnie w tych realiach sama tkwi, że bez uwzględnienia materialnej rzeczywistości badanie i zrozumienie świadomości społecznej nie jest możliwe w naukowej działalności. Przedmiot historii doktryn politycznych i prawnych

  3. Miejsce historii doktryn w programie studiów prawniczych. Historia doktryn politycznych i prawnych dopiero po wojnie stała się odrębnym przedmiotem w dydaktyce uniwersyteckiej.

  4. Zasadnie jednak przyjmujemy, że człowiek prehistoryczny był od początku swej bytności na ziemi istotą myślącą (homo sapiens), rozumującą w sposób podobny jak ludzie na wyższych szczeblach cywilizacji.

  5. Pierwotny człowiek stworzył pierwsze reguły współżycia społecznego. Życie
    w grupie oraz prymitywne warunki bytowania przyczyniały się do powstawania
    świadomości zróżnicowania wśród członków społeczności.

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Największą rolę

* Dynamiczny wzrost gospodarczy państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) w ostatnich dwóch dziesięcioleciach
Go to Top