2. MOLDAWIA: daleko od uczciwości

in Conflicts 2019 · Moldova 2019 · Nation 2019 · PL · Politics 2019 174 views / 24 comments
          
70% посетителей прочитало эту публикацию

Moldova 

GEOMETR.IT  psz.pl

* “W polityce trzeba umieć czekać. Kto lepiej czeka, ten wygrywa.” Ryszard Kapuściński

  • W ostatnim sondażu przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi w Mołdawii (24.02.2019) na największe poparcie może liczyć Partia Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM), na którą chce głosować 26% Mołdawian.
  • Na drugim miejscu plasuje się natomiast centrolewicowa Demokratyczna Partia Mołdawii (PDM) z 19,4% natomiast trzeci wynik uzyskałaby prawicowa koalicja „Teraz” (ACUM) z 16,4%.
  • Do mołdawskiego parlamentu dostałyby się także nacjonalistyczna i Partia Șora z poparciem 7,5%, zaś tuż pod wynoszącym 4% progiem wyborczym znajduje się Partia Komunistów Republiki Mołdawii (PCRM).

Nowe siły

Poza partiami o ugruntowanej pozycji w mołdawskiej polityce, na scenę wkroczyły również nowe ugrupowania, powstałe głównie na bazie protestów przeciwko obecnej klasie politycznej albo zbudowane wokół byłych kandydatów w wyborach prezydenckich. Swoistym połączeniem obu tych czynników jest koalicja ACUM, którą utworzyły Partia Platformy „Godność i Prawda” (, Partia Działania i Solidarności (PAS) oraz pozostałości po PLDM.

Przewodniczącym pierwszego z tych ugrupowań, powstałego na bazie protestów z 2015 roku, jest obecny mer Kiszyniowa Andrei Năstase. Na czele drugiego stoi z kolei Maia Sandu, była minister edukacji w rządach pro-europejskiej centroprawicy, która w 2016 roku weszła do drugiej tury wyborów prezydenckich.

Koalicja znajduje się oczywiście w opozycji do dwóch wiodących ugrupowań, oskarżanych przez nią o faktyczne współdziałanie i podział wpływów biznesowych oraz politycznych w Mołdawii. Z tego powodu na początku kampanii wyborczej liderzy ACUM zdecydowali się na podpisanie deklaracji, w której wykluczają możliwość utworzenia nowego rządu z PSRM lub PDM, a także innymi partiami określanymi przez nich jako „antyeuropejskie”.

  • O jednoznacznie pro-zachodnim kursie sojuszu ma świadczyć poparcie udzielone mu przez byłego rumuńskiego prezydenta Traiana Băsescu, w przeszłości zapowiadającego nawet wejście do mołdawskiej polityki.
  • Po raz pierwszy w wyborach wystartuje też Partia Șora, czyli ostatnie z ugrupowań pewnych przekroczenia progu wyborczego. Na jej czele stoi biznesmen i burmistrz Orgiejowa Ilan Șor, który za udział we wspomnianej „kradzieży stulecia” został skazany na kilka miesięcy więzienia, lecz obecnie zajmuje trzecie miejsce w rankingu zaufania obywateli do polityków.
  • Wyrok nie przeszkadza mu przy tym występować pod hasłami antykorupcyjnymi, natomiast swoją kampanię oparł na bezpośrednich spotkaniach z wyborcami i obietnicach poprawy warunków życia w Mołdawii.
  • Pod koniec kampanii jego ugrupowanie wsparła trójka prawicowych posłów do Parlamentu Europejskiego, ponieważ należy ono do Sojuszu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, czyli ugrupowania współtworzonego między innymi przez Prawo i Sprawiedliwość oraz brytyjską Partię Konserwatywną.Z Rosją czy z Unią?Zdaniem wielu analityków wybory w Mołdawii zadecydują o najbliższej przyszłości kraju, który w ostatnich latach lawiruje pomiędzy UE a Rosją. Rosjanie na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi wystawili więc list gończy za Plahotniukiem, oskarżając go o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wyprowadzenie pieniędzy z rosyjskich banków w latach 2013-2014.

Już wcześniej Rosja próbowała aresztować lidera PDM, ale przeciwko wystawieniu za nim międzynarodowego listu gończego opowiedział się Interpol. Teraz rządzące Mołdawią ugrupowanie złożyło oficjalną skargę do OBWE, oskarżając Rosjan o próbę bezpośredniego zakłócenia wyborów parlamentarnych.

Kilka dni wcześniej straż graniczna zakazała wjazdu do kraju rosyjskim dziennikarzom z państwowych stacji Rossija 1 oraz NTV, którzy chcieli przeprowadzić wywiad z mołdawskim prezydentem.  Dodon jednoznacznie potępił to zdarzenie, ponieważ jego zdaniem zagraża ono relacjom rosyjsko-mołdawskim.

Prezydent Mołdawii wraz z PSRM opowiada się bowiem jednoznacznie integracją ze strukturami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, a także zerwaniem umowy stowarzyszeniowej z UE. Jego zdaniem przyszłość Wspólnoty jest bowiem niepewna, dlatego Rosja powinna być bliskim partnerem Mołdawii.

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: psz.pl

GEOMETR.IT

24 Comments

  1. W stolicy Mołdawii co pewien czas rzucają się w oczy billboardy PMD, PSMR i partii Sora, która obiecuje m.in. przywrócenie kołhozów.

  2. “A jakie to wybory? Prezydenckie? Nie wiedziałam, że mogę głosować. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w mołdawskich wyborach” – mówi PAP mieszkanka Tyraspolu, posiadająca paszporty Naddniestrza i Mołdawii.

  3. Przedstawiciele demokratów i socjalistów oskarżają się wzajemnie o zorganizowanie tych wyjazdów. Demokraci złożyli do Centralnej Komisji Wyborczej skargę, w której zarzucają socjalistom kupowanie głosów naddniestrzańskich wyborców.

  4. Najwięcej reklam wyborczych wisi jednak poza centrum stolicy. Victoria Bucataru z Mołdawskiego Stowarzyszenia ds. Polityki Zagranicznej zwróciła uwagę w rozmowie z PAP, że kampania billboardowa była zintensyfikowana na prowincji, by wywierać silniejszy wpływ na mieszkańców mniejszych miast i wiosek.

  5. Zgodnie ze zmianą prawa nie obowiązuje cisza wyborcza, a jedyne ograniczenie to zakaz agitowania w lokalach i w promieniu stu metrów od nich.

  6. “Miło nam zauważyć, że reformy podatkowe przeprowadzone w ostatnim czasie realnie wsparły rozwój naszego biznesu. Mogliśmy podwyższyć naszym pracownikom wypłaty, dać pracownikom talony na żywność i mogliśmy utworzyć nowe miejsca pracy. Doceniamy i popieramy środki, podjęte przez obecny rząd dla wsparcia biznesu” – napisała sieć handlowa Nr 1.

  7. Korespondent portalu NewsMaker donosi, że z Tyraspolu w niedzielę wyrusza wiele autobusów na mołdawskich tablicach, które zmierzają do lokali wyborczych. Mówi się, że niektóre miejscowe zakłady pracy organizują grupowe wyjazdy na głosowanie.

  8. Obydwaj podejrzani są o nielegalne transakcje dewizowe, dzięki którym wyprowadzili z Rosji blisko 37 mld rubli (około 500 mln euro). W opinii Plahotniuca i jego partii jest to kolejna próba ingerencji Rosji dla umocnienia w walce wyborczej pozycji prorosyjskich socjalistów prezydenta Dodona.

  9. Obydwaj podejrzani są o nielegalne transakcje dewizowe, dzięki którym wyprowadzili z Rosji blisko 37 mld rubli (około 500 mln euro). W opinii Plahotniuca i jego partii jest to kolejna próba ingerencji Rosji dla umocnienia w walce wyborczej pozycji prorosyjskich socjalistów prezydenta Dodona.

  10. Z kolei prasa kontrolowana przez rzekomo opozycyjnym socjalistów (Partia Socjalistów Republiki Mołdawii, PSRM) ogłosiła w piątek, że kraj ma do czynienia ze spiskiem skierowanym przeciwko głowie państwa. Świadczy o tym pochodząca z „pewnego źródła” odręczna notatka. Wynika niej, że na zlecenie oligarchy Plahotniuca prezydent Dodon ma zostać po wyborach zamordowany. W międzyczasie notatka opublikowana w Internecie została z niego usunięta.

  11. Gdyby wybory parlamentarne w Mołdawii odbyły się w najbliższą niedzielę, to próg wyborczy pokonałoby cztery ugrupowania. Świadczą o tym wyniki sondażu, przeprowadzonego przez Międzynarodowy Republikański Instytut (IRI). W porównaniu z lipcowym badaniem, nieco zmniejszyło się poparcie dla socjalistów i prorosyjskiego prezydenta Igora Dodona, natomiast rządząca proeuropejska Demokratyczna Partia wzmocniła swoje pozycję.

  12. Badanie dotyczyło także popularności mołdawskich polityków. Największym zaufaniem mieszkańców kraju nadal cieszy się prezydent Igor Dodon (27%), na drugim miejscu jest przewodniczący DA Andrei Nastase (14%), a na trzecim — lider PAS Maia Sandu (13%).

  13. Obserwatorzy międzynarodowi mieli pełny dostęp do całej procedury wyborczej. Odnotowano niewielkie niedociągnięcia tj. brak wywieszonej informacji z instrukcją oddawania głosu, w obrębie niektórych lokali prowadzono agitację wyborczą (zgodnie z nowo przyjętym prawem jest dozwolona wokół lokalu wyborczego, a nie w nim samym) w niektórych przypadkach zgłoszono obecność przedstawicieli władz lokalnych, jednakże żaden z obserwatorów międzynarodowych nie stwierdził ich czynnego udziału w zakłócaniu przebiegu głosowania.

  14. rekwencja wyborcza wyniosła 49,22 proc., a według pierwszych wyników wyborów do parlamentu wejdą: Partia Socjalistyczna, Partia Demokratyczna, blok opozycyjny ACUM (teraz) oraz partia SOR.

  15. W parlamencie znajdą się również trzej kandydaci niezależni. Dwóch z nich wyłoniono w okręgach przeznaczonych dla wyborców z separatystycznego Naddniestrza, w których według obserwatorów i opozycji mogło dojść do nieprawidłowości. Według nich wyborcy z Naddniestrza mieli być przywożeni do lokali znajdujących się na terenie administrowanym przez Kiszyniów i mieli oddawać głosy na danego kandydata w zamian za pieniądze.

  16. Rywalizacja obozów Plahotniuca i Dodona jest pozorna – blokuje opozycję antysystemową i konserwuje obecny skorumpowany układ

  17. Wszystko wskazuje na to, że partia Dodona wygra i umocni pozycję numer jeden w parlamencie, ale nadal bez samodzielnej większości. Najbardziej prawdopodobne jest więc zachowanie status quo i ewentualnie jakaś nieformalna koalicji Plahotniuca z socjalistami, którzy być może nawet dostaliby jakieś resorty.

  18. Ponadto sojusz organizacji pozarządowych dostrzega brak równowagi w mediach, jednoznacznie opowiadających się po jednej ze stron sporu politycznego. Większość stacji telewizyjnych przedstawia więc określonych kandydatów jedynie w pozytywnym kontekście, natomiast pozostali są pokazywani wyłącznie w negatywny sposób. Jednocześnie przekaz medialny zdominowany jest przez PDM i PSRM, stąd pozostałe ugrupowania albo w ogóle nie mogą liczyć na czas antenowy, albo prezentuje się jedynie krytyczne uwagi pod ich adresem. Zarówno w telewizji, jak i w internecie kampania wyborcza jest relacjonowana w sposób tendencyjny, dlatego kandydaci najczęściej nie mogą odpowiadać na stawiane im zarzuty.

  19. Mołdawia to kraj dużych podziałów. Serce po stronie europejskiej bije, ale Rosja bardzo silnie trzyma ten przyczółek. Wydaje mi się, że sami Mołdawianie są również podzieleni, a nawet zagubieni, w tej całej rzeczywistości

  20. W badaniach opinii publicznej prowadzi Partia Socjalistów (PSRM), z której wywodzi się prorosyjski prezydent Igor Dodon. Do parlamentu – według sondaży – wejdzie też rządząca obecnie Partia Demokratyczna (PMD), której liderem jest najbogatszy człowiek w kraju Vladimir Plahotniuc, oraz blok proeuropejskich partii opozycyjnych Acum (rum. „teraz”). Niektóre badania wykazują, że do parlamentu wejdzie też określana jako populistyczna i bliska Demokratom partia Iliu Sora. Próg wyborczy wynosi 6 proc. dla partii, 8 proc. dla bloków.

  21. Żadna istotna decyzja nie jest podejmowana bez wiedzy i zgody Plahotniuca. Jednocześnie nie pełni on żadnej funkcji państwowej, jest tylko przewodniczącym Partii Demokratycznej oraz jednym z posłów mołdawskiego parlamentu. Niestety – dla Plahotniuca – cierpi on na ogromny problem wizerunkowy. Zdecydowana większość społeczeństwa mu nie ufa lub wprost go nienawidzi. Jego nazwisko kojarzone jest z największymi skandalami korupcyjnymi w Mołdawii, na czele z kradzieżą stulecia, jak nazywa się wyprowadzenie w 2014 roku z systemu bankowego tego niewielkiego państwa miliarda dolarów. Ten brak popularności sprawia, że Plahotniuc nie może rządzić zupełnie sam. Potrzebuje pomocnika. Tym zaś jest właśnie prezydent Igor Dodon oraz związana z nim partia socjalistów.

  22. Zresztą, niewielkie ugrupowania opozycyjne spychane są na margines politycznej debaty, bo demokraci i socjalisci kontrolują ponad 80 procent przestrzeni medialnej w kraju. Przeciętny Mołdawianin widzi więc głównie spór między tymi siłami. Jakiekolwiek nowe parte wydają się niepoważne, małe i nieistotne, gdy walczą ze sobą tacy giganci.

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Go to Top