2. Mołdawia nie należy samej sobi

in Danube 2018 · Europe 2018 · Moldova 2018 · Nation 2018 · PL · Politics 2018 · Skepticism 2018 81 views / 6 comments
          
78% посетителей прочитало эту публикацию

Danube      Europe    Ex-USSR   Moldova

GEOMETR.IT  batory.org.pl

 

* Droga Mołdawii do integracji, a nawet stowarzyszenia z Unią jest jeszcze bardzo długa.

 Sorin Hadârcă (Fundacja Soros – Mołdawia): Dziś rano w hotelu miałem przyjemność zamienić kilka słów z sympatycznym dżentelmenem. Podzieliłem się z nim radością, że mogę przebywać w kraju, gdzie wszystko się zaczęło – gdzie kilkadziesiąt lat temu zrodziła się „Solidarność”, stając się zarzewiem ruchu, który nie do poznania zmienił świat, w jakim żyjemy.

  • Mój rozmówca poprawił mnie, że Polska nie była krajem, w którym „wszystko się zaczęło”, ale była pierwszym, któremu się udał Jeśli można, pozwolę sobie na analogię. W Mołdawii dość późno – bo dopiero w 2003 roku – zaczęliśmy mówić o integracji z UE.
  • Co więcej, przez wiele lat było to raczej pasywne patrzenie w stronę Zachodu aniżeli konkretne działanie. Niewiele udało nam się w tym czasie zrobić. Wszystko zmieniło się wraz z inicjatywą Partnerstwa Wschodniego, której inauguracja zbiegła się w czasie z powołaniem nowego rządu. Rozpoczęliśmy proces wdrażania konkretnych reform, nareszcie zaczęliśmy nadawać treść deklaracjom o integracji z UE.
  • Gdy zainaugurowano PW, Mołdawia była daleko za Ukrainą, Gruzją i Armenią. Dziś sytuacja się zmieniła. Mamy nadzieję, że będziemy tym krajem, któremu pierwszemu się powiedzie. Proces integracji Mołdawii z UE nabrał przyspieszenia. Prędkość integracji jest niekiedy na tyle duża, że czasem tracimy możliwość kontrolowania zarówno samego procesu integracji, jak i kosztów, które ponosimy jako społeczeństwo. Zdarza się, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy koszty, które ponosi Mołdawia, są adekwatne do oferty, którą składa nam UE. Warto mieć tego świadomość. Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na tytuł naszego dzisiejszego seminarium:

„Mołdawia na drodze do Unii Europejskiej: przykład sukcesu Partnerstwa Wschodniego?”. Na końcu tego zdania jest znak zapytania. Myślę, że wraz z nim pojawia się presja – co zrobić, by on znik-  Koalicyjny rząd, Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej, złożony z czterech (od września 2009 roku), a następnie trzech (od grudnia 2010 roku) prozachodnich partii, na czele którego stoi lider Partii Liberalno-Demokratycznej Vlad Filat. nął? Liczę na to, że dzisiejsze seminarium pomoże nam odpowiedzieć na to pytanie.

 Sesja I: Integracja z Unią Europejską jako stymulator reform wewnętrznych: wyzwania, koszty i korzyści Bogumił Luft (ambasador RP w Kiszyniowie): Nasz pierwszy panel ma odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób proces integracji Mołdawii z UE może stać się stymulatorem reform. Jedna uwaga wstępna: nie ma najmniejszej wątpliwości, że każdy kraj, który ma za sobą doświadczenie sowieckie – również Mołdawia – jeśli chce stać się państwem demokratycznym, otwartym i rozwiniętym, musi dokonać głębokiej reformy. Dziś integracja europejska znajduje się w centrum mołdawskiej debaty publicznej.

Świadczą o tym chociażby nazwa mołdawskiego MSZ: Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej, a także nazwa rządzącej koalicji parlamentarnej: Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej. Ale zainteresowanie integracją europejską sięga w Mołdawii czasów rządów Partii Komunistycznej.

Przez lata Unia jawiła się mołdawskiemu społeczeństwu jako obiekt marzeń, miejsce, w którym żyje się dobrze i bogato, po którym można swobodnie podróżować. Komuniści doskonale zdawali sobie z tego sprawę i z czasem coraz mniej chętnie odwoływali się do przeszłości sowieckiej, a coraz częściej mówili o integracji Mołdawii z UE. Choć to właśnie pamięć o czasach ZSRR doprowadziła ich w 2001 roku do przejęcia władzy.

Stało się tak dlatego, że w Mołdawii był to okres wyjątkowo dobry. Stanowiła ona jedną z najbogatszych republik i dopiero rozpad ZSRR oraz lata 90. przyniosły bardzo poważny spadek poziomu życia i biedę. I tak z czasem nawet Partia Komunistyczna stawała się coraz mniej komunistyczna, a bardziej proeuropejska – przynajmniej w retoryce.

Dziś na czele partii, które wchodzą w skład rządzącej koalicji, stoi grupa polityków zupełnie nowej generacji, wychowanych w okresie niepodległości, którzy mogli swobodnie mówić po rumuńsku, część z nich studiowała na  Zachodzie.

  • Są to ludzie świadomi tego, że ich mały kraj, poszukując geopolitycznego miejsca na mapie Europy, musi zmierzać w kierunku integracji z UE. Jednak w tej układance pojawia się pewien problem. Dla społeczeństwa mołdawskiego Unia jest obiektem marzeń o dobrym i bogatym świecie.
  • Tak o UE mówią również rządzący, szukając w ten sposób argumentacji i poparcia dla swoich działań. „Musimy dokonywać reform, które są kosztowne, ale po to, by znaleźć się w lepszym świecie” – powtarzają. Jednak pomysł na komunikację ze społeczeństwem na zasadzie „prawie projektu politycznego” napotyka na pewne problemy w momentach takich jak ten.
  • Ponieważ ci, którzy są sceptycznie nastawieni do integracji z UE i wspierają raczej zacieśnianie współpracy z Rosją, mówią: „Popatrzcie, tam jest kryzys, wszystko się wali, a ludzie są biedni”. I gdy słyszy się taką argumentację, to okazuje się, że jest ona bardzo skuteczna. Zwłaszcza gdy wcześniej mówiliśmy o tym, że reformy i wysiłki są nam potrzebne po to, by integrować się z Unią. Stąd moje pytanie do naszych mołdawskich przyjaciół – właściwie dlaczego należy przeprowadzać reformy, o których wielu z was mówi, że mogłyby być dokonane szybciej?

Czy po to, żeby wejść do UE? Czy po to, by przypodobać się Komisji Europejskiej albo państwom członkowskim? A może po to, by wasze państwo było krajem demokratycznym, krajem szacunku dla człowieka, uczciwym i solidarnym, gdzie obywatel jest podmiotem, a wspólnoty lokalne mają swoją autonomię? Na pewno UE może być pomocą we wprowadzaniu tych wartości w życie. Ale wszystkie one są wartościami same w sobie. I zastanawiam się, co trzeba zrobić, żeby Mołdawianie właśnie za takie je uznali, nie uważając ich jedynie za lekcje do odrobienia, po to tylko, by „Unia nas pochwaliła”

 

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: batory.org.pl

 

GEOMETR.IT

6 Comments

  1. Chcemy podyskutować o głównych wyzwaniach i perspektywach związanych z procesem przybliżania tego kraju do Unii, zarówno z punktu widzenia Mołdawii, jak i Unii Europejskiej.

  2. Gospodarka Mołdawii oparta jest głównie na rolnictwie i leśnictwie. Ta postsowiecka republika uzyskała w 2012 r. PKB wynoszące niespełna 7,5 mld dolarów, co stawia ją na przedostatnim miejscu w Europie pod względem zamożności mieszkańców.

  3. Przed podpisaniem nie obyło się bez meandrów. Przez wiele lat, między innymi z uwagi na naciski ze strony Rosji Mołdawia była uważana za outsidera integracji europejskiej prowadzonej w ramach Partnerstwa Wschodniego. Krytycy wskazywali na brak reform strukturalnych, szalejącą w kraju korupcję, a w efekcie słabość gospodarki

  4. Stowarzyszenie Mołdawii z Unią Europejską obejmuje integrację ekonomiczną, stopniową liberalizację handlu towarami i usługami, swobodny przepływ siły roboczej, zniesienie barier taryfowych i likwidację ograniczeń kwotowych, a także zakłada harmonizację ustawodawstwa mołdawskiego z bazą normatywną UE.

  5. Jeśli ktoś, nieważne Ukraina, Mołdawia, czy jakiś inny kraj będzie chciał stowarzyszenia z Unią Europejską to powinien pamiętać, że to zamyka drogę do pełnoprawnego uczestnictwa w Związku Celnym i związek będzie odpowiednio reagował w tym także w zakresie taryf celnych

  6. O tym, że nie ma sensu bać się rosyjskich gróźb przekonuje mołdawski think-tank Expert Group, który w przededniu parafowania umowy stowarzyszeniowej opublikował analizę skutków eurointegracji dla gospodarki Mołdawii.

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Go to Top