2. Ukraina: Świadkowie nie św. Piotra

in Elections 2019 · EX-USSR · Nation 2019 · Person 2019 · Politics 2019 · Polska 2019 · Ukraine 2019 72 views / 0 comments
          
78% посетителей прочитало эту публикацию

  Europe              Ukraine       Ex-USSR         

GEOMETR.IT  new.org.pl

* Co ważne chcą oni realnych zmian i nowej Ukrainy, a nie „wsi potiomkinowskiej”, udekorowanej tylko wyszywanką i ukraińską pieśnią, ale w środku będącej reanimacją Ukraińskiej Republiki Radzieckiej. 

Niedługo po ogłoszeniu exit pole internet znowu zalała fala hejtu w wykonaniu „porochobotów” i „ekspertów”. Nienawiść obróciła się z jednej strony w kierunku Zełenskiego i jego wyborców, z drugiej wobec na przykład Hrycenki za to, że ogłosił, iż w drugiej turze nie ma swego faworyta.

  • Szczególnie śmieszy postawa zwolenników Poroszenki właśnie w stosunku do lidera Pozycji Obywatelskiej – najpierw notorycznie obrażali Hrycenkę oraz jego wyborców, a teraz oczekują od nich bezwarunkowego poparcia dla „króla czekolady”.
  • Jedna ze zwolenniczek Poroszenki w następujący sposób skomentowała fakt, że powyższy polityk nie poprze w drugiej turze jej kandydata:

„I ci, którzy mnie obrzucali [informacjami], że Hrycenko to superbohater… ot i SZCZUREM się okazał! Miał on całą Ukrainę daleko i głęboko… gnida moskiewska” 

Tę hipokryzję trafnie sparodiował na swym profilu na popularnym portalu społecznościowym komentator występujący jako Anton Hodza:

„Słuchaj Ty, kretynie je…ny, kliniczny idioto, bydło niewykształcone, małorosie przeklęty, pie…ić wszystko co kochasz i cenisz w d…ę, k…o Ty tępa, gó…o, mankurcie, nienawidzę was węszących zdrajców, bezmózgu upadły, s…m na twoje zdanie, obiłbym ci ryj, ale Internet nie daje mi takiej możliwości, proszę cię zagłosuj w drugiej turze na Poroszenkę. Trzeba kraj ratować”.

 

Powyższa taktyka pozwoliła Poroszence na zacementowanie swego elektoratu i wejście do drugiej tury, choć jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, iż nawet na to nie ma szans. Doprowadziła jednak również do odtworzenia podziałów w ukraińskim społeczeństwie.

  • O ile wcześniej powszechnie dzielono Ukrainę na prozachodnią oraz prorosyjską (ten silny podział był widoczny na mapie wyborczej), to teraz „linia frontu” przechodzi we wszystkich obwodach.
  • Tymczasem agresja słowna „porochobotów” wobec innych wyborców oraz deklaracje ślepej wierności wobec prezydenta tylko rosną. Utrudniając przekonanie elektoratu innych kandydatów do poparcia „Porocha”.

Sprzyjał agresywnej retoryce również sam prezydent. Po ogłoszeniu wyników exit pole z jednej strony stwierdził, że „usłyszał” wyborców Zełenskiego, a z drugiej nazwał go „marionetką Kołomojskiego”.

  • O ile podejrzenia, co do związków aktora z oligarchą Ihorem Kołomojskim są uzasadnione, to sam przytyk wyglądał irracjonalnie w zestawieniu z deklaracją wobec wyborców Hołoborod`ki.
  • Zresztą sztab Zełenskiego szybko odbił piłeczkę. Na dodatek bardzo boleśnie. Skoro według prezydenta komik jest marionetką oligarchy to wobec tego na debatach powinien się pojawić właśnie on, a jego oponentem będzie…
  • Wiktor Medwedczuk. Tym samym rywale prezydenta zasugerowali, że „Poroch” sam jest marionetką w rękach prorosyjskich polityków.

 

Dlaczego Hładkowscy, Kernes i Medwedczuk nie są błahostkami?

Poroszenko i jego sztab wydają się nie rozumieć przyczyn tak marnego wyniku w pierwszej turze. Wiedzą doskonale, że dysproporcję między prezydentem a Zełenskim będzie trudno uzupełnić. Albo nie potrafią wsłuchać się w zarzuty i oczekiwania elektoratu prozachodniego, albo mają problem z przekonaniem Poroszenki, że przyszedł czas na zmiany.

Na zniechęcenie wyborców, którzy oczekiwali jakościowych zmian w ojczyźnie wpłynęła nie tylko niechęć obozu rządzącego do większych reform w Ukrainie. Problematycznym okazał się również otwarty sojusz Poroszenki z prorosyjskimi i często zamieszanymi w działalność przestępczą merami miast na wschodzie i południu oraz tzw. lokalnymi kniaziami. Prezydent przymykał oko na ich antyukraińską działalność, korupcję, oskarżenia o kradzież pieniędzy ze środków publicznych czy ataki na ukraińskich aktywistów.

  • Śmiertelną ofiarą jednej z takich napaści była Kateryna Handziuk, która po kilku miesiącach od oblania kwasem zmarła w szpitalu. Poroszenko oraz jego otoczenie nie tylko ignorowali całe wydarzenie, ale i nie chcieli pozwolić na ukaranie tych członków partii prezydenckiej, którzy byli zamieszani w atak. Bierna wobec nich jest prokuratura, kierowana przez oddanego prezydentowi Jurija Łucenkę, jak i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
  • Tymczasem Handziuk zwalczała, poza skorumpowanymi politykami i przestępcami na szczytach władzy, również środowiska prorosyjskie w odwodzie chersońskim. Bierność tak oddanej Poroszence służby jak SBU można więc niestety odczytać jako brak woli gwaranta konstytucji na rzeczywiste zwalczanie siatek współpracujących z agresorem.

Niemniej ważny jest fakt niemrawej reakcji na skandal wokół Ołeha Hładkowskiego i jego syna Ihora. Przypominając chodzi o to, że korzystając z protekcji ojca, byłego wicesekretarza Rady Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej, młody Hładkowski wraz z kolegami sprzedawali w ukraińskich przedsiębiorstwach zbrojeniowych rosyjskie części zamienne do pojazdów wykorzystywanych w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Problemem nie była sama kontrabanda, ponieważ części zamienne były potrzebne, ale jakość tychże oraz skandalicznie wygórowane ceny, jakich żądali „chłopczyki”.

Skandal ujawniony przez dziennikarza Denysa Bihusa jest tylko fragmentem szerszego systemu korupcji i rozkradania pieniędzy państwowych w sektorze obronnym. Państwo, broniące się przed silnym agresorem i posiadające do tego niewielkie środki finansowe, nie może sobie pozwolić na takie sytuacje. Fakt, że Poroszenko tego nie rozumie, świadczy tylko o tym, iż nie nadaje się na zwierzchnika sił zbrojnych.

Krytycznie należy również podsumować wsparcie obozu prezydenckiego dla wspomnianego wyżej Medwedczuka. Przypominam, że to były szef administracji Leonida Kuczmy, jeden z najbardziej prorosyjskich polityków nad Dnieprem oraz osoba, która wprowadziła Poroszenkę na salony wielkiej ukraińskiej polityki. W Ukrainie jest znany jako „kum Putina”.

  • Toksyczność Medwedczuka i jego kolaboracyjna postawa nie przeszkadza „królowi czekolady”. Dziennikarze niezależnych stacji niejednokrotnie przyłapali lidera Ukraińskiego Wyboru na odwiedzinach w administracji prezydenta.
  • Ponadto Medwedczuk był lansowany przez Poroszenkę jako rzekomo najlepszy negocjator w uwalnianiu ukraińskich żołnierzy i cywilnych zakładników z rąk Rosji. W ostatnich latach odbudował swe wpływy polityczne i gospodarcze przy wsparciu obozu prezydenckiego.
  • Dzięki „Porochowi” jeden z najbardziej antyukraińskich polityków ma nad Dnieprem monopol w handlu paliwami, a poprzez wiernego sobie deputowanego Tarasa Kozaka kontroluje dwa kanały telewizyjne NewsOne i 112 oraz cieszy się nietykalnością. Za jego ostatni wylot do Moskwy, w którym towarzyszył mu Bojko, postępowanie karne wszczęto przeciwko… pracownikom Służby Granicznej i Państwowej Służby Lotniczej!

Współpraca z siłami prorosyjskimi z pewnością zwiększyła szanse Poroszenki na wyjście do drugiej tury. Agitowali za nim, wykorzystali adminresurs, a nawet naciski. Niemniej, jak słusznie wskazuje Ołeksij Bratuszczak, sukces okazał się pyrrusowy. Afiszowanie się przez Poroszenkę z tak toksycznymi osobistościami jak Truchanow i Kernes tylko zniechęca wielu prozachodnich wyborców.

***

Na tym tle niezamieszany w tak patologiczne związki Zełenski rzeczywiście jawi się jako wybawienie. Na dodatek w przeciwieństwie do swego rywala okazuje się, że ma strategię. Już teraz niektórzy blogerzy, najczęściej ze śmiechem co prawda, twierdzą, że aktor zjednoczył Ukrainę jak nikt inny. Patrząc na to jak głosowali wyborcy w poszczególnych obwodach należy przyznać im rację.

Pojawiające się hasła jakoby był on politykiem prorosyjskim nie wytrzymują krytyki, jeżeli spojrzy się na ludźmi, jakimi zaczyna się otaczać. Oddaje on przewagę politykom i działaczom powszechnie znanym jako prozachodni. Co ważne chcą oni realnych zmian i nowej Ukrainy, a nie „wsi potiomkinowskiej”, udekorowanej tylko wyszywanką i ukraińską pieśnią, ale w środku będącej reanimacją Ukraińskiej Republiki Radzieckiej.

Wadą Zełenskiego rzeczywiście jest jego brak doświadczenia i związki z oligarchą Ihorem Kołomojskim. Nie zmienia to jednak faktu, że sabotaż reform i prorosyjskie związki prezydenta wyglądają znacznie bardziej odpychająco. Sztab i wyborcy Poroszenki muszą to przyjąć do wiadomości, jeżeli naprawdę chcą być świadkami drugiej kadencji „króla czekolady”.

ublikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: new.org.pl

GEOMETR.IT

Добавить комментарий

Your email address will not be published.

Latest from

Go to Top