Akcja 2018 Besarabii i Rumunii

in Crisis 2018 · Culture 2018 · Danube 2018 · Europe 2018 · EX-USSR · Moldova 2018 · Nation 2018 · PL · Politics 2018 235 views / 9 comments
          
82% посетителей прочитало эту публикацию

Balkans     Baltics       Belarus     Danube      Germany     Great Britain  Europe           Russia           Ukraine    USA     World         Ex-USSR         Moldova       Polska

 

  * Więc na placu Wielkiego Zgromadzenia Narodowego zorganizowały grupy z Mołdawii i Rumunii, opowiadające się za zjednoczeniem obu państw.

Zamiast zapowiadanych 100 tysięcy zwolenników zjednoczenia z Rumunią na niedzielny wiec do Kiszyniowa przyszło tylko 10 tysięcy unionistów. Na pomysły reunifikacji Mołdawii i Rumunii z rezerwą patrzy Ukraina, a Rosja podtrzymując niezależność Naddniestrza, blokuje procesy polityczne w tym regionie. Oficjalnego stanowiska nie przyjęła jeszcze Rumunia, która oskarżana jest o podgrzewanie nastrojów zjednoczeniowych u wschodniego sąsiada.

Unioniści w Mołdawii i Rumunii

– Rok 2018 powinien stać się rokiem zjednoczenia – powiedział szef ruchu zjednoczeniowego „Akcja 2012” George Simion telewizji „MIR24”, dodając, że czas znieść granicę na rzece Prut, która teraz dzieli Mołdawię od Rumunii. Myślący podobnie jak on Rumuni, w liczbie około 1 tys. osób, zasilili niedzielną demonstrację przyjeżdżając do Mołdawii aby wesprzeć swoich „młodszych braci”.

Postulat zjednoczenia Mołdawii i Rumunii nawiązuje do okresu po I wojnie światowej, gdy Besarabia (dzisiejsza Mołdawia oraz należące obecnie do Ukrainy północna Bukowina z Czerniowcami oraz Budziak w obwodzie odeskim) wchodziła w skład Rumunii. Zasięg terytorialny Rumunii międzywojennej przywołują zwolennicy powstania Wielkiej Rumunii, którzy nie są jednak zorganizowaną siłą polityczną, mogącą nadawać ton polityce Bukaresztu.

Na razie spośród polityków pierwszoplanowych, otwarcie nawołujących do zjednoczenia mołdawsko – rumuńskiego, najbardziej rozpoznawalny jest były prezydent Rumunii Traian Basescu.

Większą determinację wykazuje część Mołdawian, zrzeszonych w „Akcji 2012”, którzy od 2012 roku organizują mityngi z hasłami zjednoczeniowymi. A mimo to idea połączenia dwóch państw stanęła „w zamrażarce” i nie widać przyrostu liczby demonstrujących na ulicach Kiszyniowa.

Otwarta droga polityczna

Sukcesem, jak na mołdawskie warunki, okazała się akcja zbierania deklaracji wiosek mołdawskich, które symbolicznie decydują się na zjednoczenie z Rumunią. Na rumuńskich flagach, jakie przynieśli w niedzielę demonstranci, była nazwy 130 wiosek, które zgłosiły wolę przyłączenia się do Rumunii. Jedną z takich wiosek jest Sadowa, rodzinna miejscowość prezydenta Igora Dodona, który zwalcza wszelkie działania prorumuńskie.

Sam prezydent Dodon, określany jako prorosyjski i opowiadający się za utrzymaniem suwerenności Republiki Mołdawii, wiec unionistów określił jako porażkę, poniesioną przez siły prorumuńskie mimo wielu miesięcy prowadzenia kampanii zjednoczeniowej, tolerowanej przez rząd. Z rządem Pawła Filipa, ocenianym jako pronatowski i prounijny, Igor Dodon od chwili objęcia prezydentury w grudniu 2016 roku prowadzi wojny podjazdowe.

Prezydenta Mołdawii drażni między innymi utrzymywany, wbrew jego postulatom, artykuł 142 Konstytucji Mołdawii, który mówi, że „status suwerenności, niezależności i unitarności a także neutralności państwa może być zmieniony tylko w drodze referendum”. Według mołdawskiego prezydenta to zadziwiający zapis w konstytucji państwa, który zakłada możliwości stracenia statusu suwerenności, zapis kuriozalny w skali świata. Dodon zapowiada, że jeżeli jego partia (socjaliści) wygra wybory parlamentarne jesienią to szybko zmieni ten zapis w konstytucji.

Potencjalna druga strona zjednoczenia – Rumunia – cały czas deklaruje, że nie uznaje werdyktów paktu Ribbentrop – Mołotow, na podstawie którego Bukareszt stracił Mołdawię, część Bukowiny i Budziak. Jak widać, zarówno Mołdawia, jak i Rumunia mają cały czas otwartą furtkę do zjednoczenia obydwu państw, choć na razie nawet w Mołdawii liczba zwolenników włączenia do Rumunii nie przekracza 30 proc.

W Kiszyniowie 25 marca kilka tysięcy osób wyszło na główny plac miasta, aby świętować 100-lecie zjednoczenia Besarabii i Rumunii.

Więc na placu Wielkiego Zgromadzenia Narodowego zorganizowały grupy z Mołdawii i Rumunii, opowiadające się za zjednoczeniem obu państw.

Organizatorzy twierdzą, że w akcji wzięło udział około 100 tysięcy osób, policja mówi o 7 tysiącach.

Uczestnicy wiecu odczytali „deklarację jedności”, wśród mówców był pozbawiony mołdawskiego obywatelstwa były prezydent Rumunii Traian Basescu, który powiedział, że integracja Rumunii i Mołdawii jest „jedynym sposobem” na przywrócenie godności obywatelom tych państw.

Wśród haseł pojawiło się  żądanie dymisji prorosyjskiego prezydenta Mołdawii Igora Dodona, który ostro opowiada się przeciwko pomysłom unionistów.

Przypomnijmy, że 27 marca 1918 roku była prowincja Imperium Rosyjskiego Besarabia, która znajdowała  się na terenie współczesnej Ukrainy i Mołdawii, zjednoczyła się z królestwem rumuńskim. Później, podczas II wojny światowej, Besarabia została zaanektowana przez Związek Sowiecki.

Jan Bereza

Publikacja nie jest redakcyjna. Odzwiercie dla towyłącznie punkt widzenia i argumentację autora. Publikacja zostałaza prezentowana w prezentacji. Zacznij od poprzedniego wydania. Oryginał jest dostępny pod adresem: pch24.pl

* * *

GEOMETR.IT

Лицемерный молдовец ударней танка с красной звездой. W. Hill  29.03.2018

А если казаки прискачут в гости к Боре Джонсону? 29.03.2018

БРИТАНИЯ и ХАНЖЕСТВО 29.03.2018

ОБЛОМОВ и ШТОЛЬЦ 29.03.2018

Как в Монастырях соблюдают ВЕЛИКИЙ ПОСТ  29.03.2018

Grund zum Heulen  29.03.2018

EUROPA JEST PRZED WIELKĄ, CZARNĄ PUSTKĄ  29.03.2018

Hill. Moldovan’s sinister deceitfulness 29.03.2018

The Balkan`s past/future  29.03.2018

GEOMETR.IT 

9 Comments

  1. Mołdawię i Rumunię łączą wspólna historia, język i kultura. Przez wiele lat były jednym państwem, które zostało podzielone w wyniku II wojny światowej. W niezależnej Mołdawii, która powstała po rozpadzie ZSRR, w ostatnich miesiącach gwałtownie rośnie popularność idei zjednoczenia z Rumunią.

  2. Mołdawię i Rumunię łączą wspólna historia, język i kultura. Przez wiele lat były jednym państwem, które zostało podzielone w wyniku II wojny światowej. W niezależnej Mołdawii, która powstała po rozpadzie ZSRR, w ostatnich miesiącach gwałtownie rośnie popularność idei zjednoczenia z Rumunią.

  3. a jestem za. W Europie i nie tylko państwa mnożą się przez podział. Może czas na proces odwrotny? Myślę że w czasach narastajacych a głupawych nacjonalizmó

  4. a jestem za. W Europie i nie tylko państwa mnożą się przez podział. Może czas na proces odwrotny? Myślę że w czasach narastajacych a głupawych nacjonalizmó

  5. Za zjednoczeniem z Rumunią przemawia wspólnota języka, kultury i historii. W stronę Rosji ciągnie 51 lat przynależności do ZSRR. Władze Mołdawii już dawno zmieniły cyrylicę na alfabet łaciński. Czy naprawdę połowa Mołdawian tęskni za ZSRR?

  6. Ja uwazam ze te podzialy i laczenia sie powinny sie odbywac wedlug innych kryteriow niz narodowe. Kazdy kraj powinien sie podzielic na prawice/nacjonalistow i reszte ludzi. Np. w Polsce by sie oddzielilo elektorat PiS i Kukiza

  7. No, jeśli Kosowo nie jest serbskie to dlaczego Mołdawia nie ma wrócić do prawowitych właścicieli? Tu przynajmniej nie ma dysonansu poznawczego jak w przypadku serbskiego Kosowa. A w ogóle, może by tak granica polsko-węgiersko-rumuńska?

Добавить комментарий

Your email address will not be published.