Tag archive

działalności politycznej

2 – Białoruś.Polityka konfesyjna

in Culture · Faith · Nation · POLSKA 104 views / 4 comments

GEOMETR.IT  repozytorium.uwb.edu.pl  15.01.2016

W Republice Białoruś 1 stycznia 2013 roku było zarejestrowanych 3374 organizacje religijne (diecezje, klasztory, misje, bractwa, zespoły sióstr świeckich, szkoły duchowne), reprezentujące 25 konfesji i kierunków religijnych.

Wiodące miejsce w życiu religijnym państwa zajmuje Białoruska Cerkiew Prawosławna, która łączy 1567 wspólnot religijnych, 11 diecezji, 6 różnych szkół duchownych, 34 monastery, 14 bractw, 10 zespołów sióstr świeckich. Funkcjonuje 1348 prawosławnych cerkwi, 156 znajduje się jeszcze w trakcie budowy .

  • W Republice Białoruś są zarejestrowane 33 wspólnoty religijne staroobrzędowców, do dyspozycji wiernych jest 28 świątyń. Kościół rzymskokatolicki łączy cztery diecezje, które liczą 479 wspólnot religijnych.
  •  W republice działają 3 szkoły duchowne, 11 misji i 9 wspólnot zakonników rzymskokatolickich. Wspólnoty dysponują 465 kościołami, 26 świątyń jest w trakcie budowy. Organizacje religijne protestantów są reprezentowane przez 1025 wspólnot religijnych, 21 zjednoczeń, 22 misje oraz 5 szkół duchownych.
  • Największymi z organizacji religijnych protestantów są Chrześcijanie Wiary Ewangelickiej (512 wspólnot) oraz Ewangeliccy Chrześcijanie Bapty- ści (286 wspólnot). Judaizm jest reprezentowany przez 53 wspólnoty, które odnoszą się do trzech kierunków (ortodoksyjnego, chesed-lubawicz, progresywnego).
  • Zarejestrowane są 3 religijne zjednoczenia. Do dyspozycji wspólnot jest 10 świątyń. Islam reprezentuje 25 wspólnot, w tym 24 sunnickimi kierunkami i 1 szyickim. Zarejestrowane są 2 zjednoczenia religijne. Działa 6 świątyń, budowany jest meczet w Mińsku [Религиозная 2014].

W 2012 roku Instytut Socjologii Narodowej Akademii Nauk Białorusi przeprowadził badania opinii publicznej w celu ustalenia roli czynnika religijnego w życiu białoruskiego społeczeństwa (próba badawcza składała się z 2107 osób). Jedno z pytań brzmiało następująco: „W jaki sposób wiara religijna wpływa na życie codzienne?”.

Dane z sondażu pokazują, że dla 22,5% badanych wiara w Boga pomaga poradzić z problemami życiowymi we wszystkich sytuacjach. Pozostałe wyniki przedstawiają się następująco: wiara w Boga pomaga w większości sytuacji – 18,0% respondentów; pomaga tylko w niektórych sytuacjach – 22,6% badanych; nie pomaga w ogóle – 11,7% odpowiedzi. Trudno odpowiedzieć na to pytanie – 18,6% pytanych, nie podało odpowiedzi – 6,6% [Редичкина 2012].

Struktura konfesyjna tożsamości Białorusinów przedstawia się nastę- pująco:

  • większość obywateli (94,8%) identyfikuje się z jedną z konfesji: prawosławną – 83,9%, katolicką – 7,6%, protestancką – 0,5%, chrześcijań- stwem w ogóle – 1,9%, islamem – 0,2%, judaizmem – 0,2% (inne odpowiedzi – 0,4%). Dokładnie 4,8% ankietowanych nie identyfikuje się z żadną religią, nie udzieliło odpowiedzi – 0,4% [Редичкина 2012].
  • Otrzymane dane nie mogą pozostawić bez refleksji nad specyfiką identyfikacji religijnej Białorusinów, a przede wszystkim postrzeganiem siebie jako osoby wierzącej oraz przestrzegania kultowej i obrzędowej praktyki swojej religii. Jak wynika z danych monitoringu za 2010 rok (próba badaw- cza składała się z 1497 osób), za wierzących i przestrzegających wszystkich rytuałów swojej religii uważa się 23,3% badanych, raczej do wierzą- cych niż do niewierzących – 40,2%, do przekonanych ateistów – 3,3% [Редичкина 2012].
  • Na pytanie kwestionariusza „Jak często Pan/Pani bierze udział w obrzę- dach religijnych?” (dane 2012 roku) otrzymano odpowiedzi, które świadczą o biernej pozycji większej części respondentów.

Zaledwie 1,3% respondentów bierze udział w obrzędach religijnych codziennie, 4,6% – co tydzień, 6,9% – jeden-dwa razy w miesiącu, a 28,7% – kilka razy w roku. Wielkość grupy osób, która zaznaczyła odpowiedź „nigdy” wynosi 17,0%, a 13,2% badanych nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie [Редичкина 2012].

Warto zaznaczyć, że ta sytuacja jest charakterystyczna nie tylko dla Białorusi, ale również dla innych krajów. Według danych oddziału badań społeczno-politycznych Lewada-Centre, którzy badał rolę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w życiu społeczeństwa rosyjskiego wynika, że Rosja zajmuje ostatnie – 15 miejsce – wśród badanych krajów co do częstotliwo- ści odwiedzania świątyń. W Niemczech, na Słowacji oraz w Bułgarii 20% wiernych nie jest zaangażowanych w działalność kościoła (oprócz udziału w nabożeństwach).

W innych krajach te odsetki wyglądają następująco: USA i Szwecji – 30%, we Francji – 40%, a w Wielkiej Brytanii i Polsce 45%. Raz w miesiącu do kościoła chodzi 35% wiernych w USA i na Słowacji, 30% w Niemczech, co czwarty wierny w Bułgarii i Szwecji, a w Rosji tylko 3% [Редичкина 2012].

12 czerwca 2003 roku zostało podpisane porozumienie o współpracy pomiędzy Republiką Białoruś a Kościołem prawosławnym. Priorytetowymi kierunkami współpracy są m.in. wspólny rozwój społecznej moralno- ści, wychowanie, edukacja kulturalna i działalność twórcza, ochrona, odbudowa i rozwój dziedzictwa historycznego i kulturowego.

Zakończenie

W rzeczywistości współczesnej praktyka tolerancyjnego współistnienia różnych religii i narodowości przy zachowaniu ich odmienności znacznie się pogłębiła. Dzisiaj cywilizowany świat widzi podstawowe wymaganie tolerancyjnej kultury w następujących postulatach:

– wolność wyznania dla każdego obywatela, dla grupy społecznej – dobrowolnie wybranych moralnych, społeczno-politycznych, światopoglądowych predyspozycji;

–  lojalny,    tolerancyjny, nie wrogi, pełny szacunku stosunek do analogicznego wyboru innych. Podstawą tolerancji jest uznanie, uszanowanie praw i wolno- ści wszystkich ludzi i wspólnot; tolerancja jest oznaką pewności człowieka w słuszności swojej pozycji, braku lęku porównywania i konkurencji z innymi poglądami, braku lęku przed stratą charakterystycznych cech go wyróżniających.

Takie podejście może być przesłanką wolnego samookre- ślenia osoby w innym narodowo-konfesyjnym środowisku i odpowiednio przesłanką dialogu, współpracy wyznawców różnych religii, tradycji kulturowych. Takie podejście otwiera możliwości do pozytywnego wzajemnego wpływu kultur, ich wzajemnego wzbogacenia.

Tożsamość religijna sama w sobie nie jest wynikiem działalności politycznej, jednak potencjał, kształty i charakterystyki jej przejawu zależą od warunków społeczno-politycznych. Polikulturowy region stwarza szczególne warunki do współdziałania różnych religijnych tożsamości, co trzeba brać pod uwagę przy tworzeniu systemu bezpieczeństwa konfesyjnego.

Dzięki dłuższemu i stosunkowo tolerancyjnemu współdziałaniu konfesji na Białorusi ukształtowało się godne uwagi doświadczenie tworzenia konfesyjnego bezpieczeństwa. Ważna i uzupełniająca wobec tego jest dzia- łalność białoruskiego państwa, skierowana na stworzenie aktów prawnych, co umożliwia organizacjom religijnym poszerzanie zakresu swej działalno- ści (dobroczynność, edukacja religijna, wydawnictwa i działalność gospodarcza, stosunki międzynarodowe).

Andrei Harbatski

Pogranicze. Studia Społeczne. Tom XXV (2015) 135

http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/3078/1/Pogranicze_25_Harbatski.pdf

GEOMETR.IT

 

Żarliwy pocałunek z Brukseli

in Crisis · Euroskepticism · Geopolitics · POLSKA 110 views / 5 comments

GEOMETR.IT  dakowski.pl  12.01.2016

Nowy rok nie kazał nam długo na siebie czekać, gdyż ze świątecznej nirwany wybudził nas skutecznie na domowym podwórku rewelacjami o upadku demokracji i zamachu stanu, dobiegającymi z okolic trybunału konstytucyjnego.

Nie ograniczyły się one zresztą w swojej pilnej natarczywości do domowego grajdołka, wylewając się na szerokie wody europejskie i już za tydzień będziemy pośrednimi świadkami wiekopomnego spektaklu, gdzie lokalni donosiciele będą wskazywać i piętnować oskarżycielskimi paluchami „zamachowców” na świętą, polską demokrację magdalenkową w samej centrali ojrokołchozu – brukselskim parlamencie, nazwanym tak naturalnie dla niepoznaki, gdyż żadnej faktycznej władzy ustawodawczej w tym całym tworzonym na biegu kołchozie naprawdę nie ma, a funkcjonuje on jedynie jako organ doradczy wszechwładnej Komisji, gdzie rządzą już nomen omen niewybieralni, wszechwładni i wszechmądrzy komisarze.

  • Zatrwożeni pochodem faszyzmu nad Wisłą oficjele z Brukseli, z takiej dajmy na to Rady Europejskiej, równie egzotycznej i niewybieralnej, jak Komisja, a gdzie bryluje dziś jako „prezydent” rudy pieszczoch berlińskiej Makreli Tusk, ślą oficjalne prośby i groźby do prezydenta Dudy, aby nie ważył się podpisywać „antydemokratycznych” ustaw w rodzaju ustawy o mediach narodowych, a inni z kolei indagują go o pilne wyjaśnienia.
  • W tym nawale musiał aż najbardziej właściwy, ale zabiegany na arenie międzynarodowej z wiadomych powodów gorączki geopolitycznej w naszym regionie Europy i świata wokół wojny krymskiej, minister spraw zagranicznych Waszczykowski, wezwać na dywanik równie właściwego w tych kwestiach ministra spraw zagranicznych tejże Unii, czyli człowieka od tlenionej komunistki włoskiej Mogherini, co właściwie mają te hałasy, brewerie, pomówienia i bezczelne insynuacje, kierowane w kierunku Polski ze strony eurokratów znaczyć, gdyż nie sposób się w tym jazgocie i bełkocie już połapać.

Polska wciąż jest formalnie suwerennym państwem, z zakresem suwerennych spraw i praw, a do stosunków z innymi państwami i ich organami mamy, jak w każdym cywilizowanym państwie – z obowiązkowym sztafażem parlamentów, ministrów, ambasadorów – wyznaczone organy i osoby.

Jednym prostym ruchem Waszczykowski uziemił właśnie gorliwych polemistów z Brukseli i jednocześnie utarł im dyplomatycznie nosa, przypominając o tych rudymentarnych sprawach, szkoda tylko, że nie potrafił rozpropagować tego i objaśnić szerzej, tak że dziś ja muszę tę niewdzięczną, aczkolwiek zabawną, bowiem trącącą kabaretem {jakby trzy ą w poprzednim słowie o tym świadczyło, kto dziś potrafi tak odmienić?} pracę wykonać.

Unia kontra Polska

Istota nagonki europejskiej na ustawowe zmiany w Polsce, ostatnio toczące się wybitnie nie po myśli euro-bolszewików oraz – co łatwiej zaobserwować, gdyż zeszli na poziom powszechnego i nieustannego, przeraźliwego kwiku w mediach – ich nadwiślańskich przyjaciół, streszcza się bowiem formalnoprawnie w gremialnej napaści na polską suwerenność ze strony brukselskich urzędników, co z samej istoty i natury sprawy stanowi zarówno uzurpację, nadużycie władzy, ale także dyplomatyczny konflikt.

  • Z jednej strony zupełnie nie umocowani w żaden sposób oficjele jakichś brukselskich urzędów, jakkolwiek by one ważne, nadęte od swojej ważności i kompetencji nie były, nie mają żadnego, ale to absolutnie żadnego prawa, w zakresie swoich czynności urzędowych nawet komentować, a co dopiero ingerować w suwerennie polskie sprawy wewnętrzne, a do takich należą choćby ustawy o trybunale i mediach.
  • Ale to dopiero jedna strona dyplomatycznego ataku i pojedynku na groźne miny, a który polska dyplomacja jakoś niesporo potrafi skutecznie naświetlić. Drugą – i to o wiele cięższym wymiarze gatunkowym, zasługującym już nie na kabaretowe wezwania Mogherini z koleżankami, ale na poważniejsze działania oficjalne, które podejrzewam stoją za nagłą wizytą w Trzech Króli Orbana, o wiele bardziej biegłego w te klocki od Kaczyńskiego – jest ostentacyjne i gremialne pominięcie ze strony Unii Europejskiej jako całości, oficjalnego protokołu dyplomatycznego w stosunkach z Polską w ostatnim czasie.

Coż bowiem znaczą te groźne epistoły, kierowane przez wielce ważnych urzędników Brukseli, do polskiego sejmu, rządu, a w końcu prezydenta? Z konsekwentnym pominięciem polskiego MSZ, tak jakby nadwiślański bantustan żadnego w rozmowach z Unią ministerstwa, ambasadorów i tym podobnych anachronicznych ozdobników już nie potrzebował.

Tymczasem – jakkolwiek brukselskim komisarzom to się w nadętych sodową wodą głowach nie mieści – Polska formalnie w stosunkach z Unią wciąż pozostaje odrębnym państwem, a nie poddaną prowincją. Zgoda, podpisano Traktat Nicejski i część – i to najważniejszą – suwerenności oddaliśmy w zarząd niewybieralnym komisarzom w Brukseli, w dodatku o zacięciu bolszewickim. Ale nie oddaliśmy jej całej, zachowując wciąż suwerenność zewnętrzną i rozdział swojego ustawodawstwa i władzy wykonawczej, choćby formalnie.

Upadek unijnej demokracji

Powagi sprawie, która naprawdę wygląda już groźnie i faktycznie zakrawa na „upadek demokracji”, tyle że nieoczekiwanie od drugiej strony, czyli Unii Europejskiej wobec Polski, dodaje właśnie ostentacyjne łamanie dyplomatycznego protokołu, szarogęszenie się na polskim podwórku i sztubackie sztorcowanie Polski, jak jakiegoś podmiotu w rodzaju pomiotu, czy przedmiotu.

  • Ostatnio bowiem euro-oficjele nie tylko z bezczelnością i dezynwolturą bezkarnych urzędoli, nadętych swą urzędową bezkarnością, naruszają swoimi wystąpieniami polską suwerenność {zajmują oficjalne stanowisko jako organy Unii w polskich sprawach wewnętrznych, czego im czynić nie wolno}, ale jeszcze na dokładkę poza cywilizowanymi i przyjętymi od stuleci procedurami prawa międzynarodowego.
  • CTKJ za przeproszeniem: naczelnik jakiegoś wysoce ważnego urzędu w Brukseli pisze groteskową epistołę do prezydenta Dudy w sprawie ustawy medialnej, żądając jej wycofania oraz jednocześnie domagając się wyjaśnień!
  • Mówiąc najkrótszym językiem ulicy: a nic ci to tego drogi naczelniku wielce ważnego brukselskiego urzędu, po prostu idź się walić na drzewo, nie twoja sprawa i spadaj. Oczywiście obecny lokator Belwederu nic takiego nie odpowie, będąc świadomym i grzecznym uczestnikiem wielkiej maskarady, jaką są w swej istocie władze nadwiślańskiego terytorium etnograficznego, niemniej zarówno powody, jak i uzasadnienie podałem.
  • Jeśli jakiś wielce ważny naczelnik jakiegoś najważniejszego urzędu w Brukseli ma wątpliwości w kwestiach suwerennych spraw polskich, dotyczących szerokiego porządku wewnętrznego, w tym mediów i trybunału konstytucyjnego, musi wciąż zachować obowiązującą w stosunkach międzynarodowych procedurę, czyli zwracać się do suwerennego państwa i jego organów, w tym naczelnych, jakim bezspornie jest choćby prezydent, za pośrednictwem MSZ.

Czyli mówiąc krótko, w wewnętrznych polskich sprawach żaden brukselski urzędas, jakkolwiek by mu tam łepetyna od sodowej wody nie napęczniała, wciąż musi zgłaszać swoje uwagi i pytania do polskich władz za pośrednictwem ambasady i polskiego MSZ.

Ale tego nie czyni. I to nie on jeden, ale – jak na komendę – cała tych urzędoli wataha, zatem ktoś gdzieś jakieś tam rozkazy musiał wydać, oni tak nagle i stadnie nie gubią się w meandrach dyplomacji, za cwane na to gapy są.

Tekst stanowi wstęp bieżącej analizy Summa Summarum

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17179&Itemid=119

GEOMETR.IT

1 — Białoruś. Polityka konfesyjna

1 — Беларусь. Дикая охота короля Стаха

Is European Marriage to be ended?

1 — Румыны, революция, лозунги. Что толку?

1 — Belarus. Weißer Fleck

Moldova is to be upgraded

Belarusian Yin-Yang philosophy

Чем я тебя породил, тем я тебя и убью!

США. Как пропаганда прохрюкала $ 730млн

1 – Białoruś. Polityka konfesyjna

in Belarus · Culture · Faith · Nation · POLSKA 42 views / 7 comments

GEOMETR.IT  repozytorium.uwb.edu.pl  11.01.2016

Pojęcie tożsamości religijnej i współczesne wyzwania

We współczesnej rzeczywistości powstają takie stosunki społeczne, w kontekście których tożsamość jawi się głównym, a niekiedy i jedynym źródłem sensów, nadającym formę istnienia, tak odrębnych osób, jak i grup społecznych. Religia jest znaczącym czynnikiem w procesie kształtowania tożsamo- ści.

Od końca XX stulecia na świecie można zaobserwować jej aktywny powrót na scenę życia światowego i lokalnego. W terminologii współczesnego religioznawstwa ten proces został zaznaczony przez różne pojęcia synonimiczne, m.in. odrodzenie religijne, wzrost religijny, powrót do religii.

Przejście współczesnego społeczeństwa od tradycyjnych sposobów organizacji ku nowym, zglobalizowanym zupełnie inaczej włącza religię do kontekstu społecznego. Dociera ona w dotąd niedostępne dla siebie sfery życia społecznego, politykę globalną i regionalną, gospodarkę międzynarodową, staje się fundamentem ideologicznym wielu ruchów społecznych i obywatelskich, partii politycznych, organizacji terrorystycznych.

  • Dążenie jednostek do własnej atestacji przez tożsamość religijną jest uwarunkowane sytuacją współczesną, kiedy to, nie zważając na olbrzymi rozwój naukowy i ogólny przyrost wiedzy, złożoność więzi społecznych oraz szybkość procesów zachodzących w społeczeństwie, człowiek, stojąc przed obliczem śmierci, jak zawsze dokonuje wyboru egzystencjalnego. Staje się to jedynym niezmieniającym się źródłem dla budowania własnego „Ja”.
  • Pojęcie „tożsamość” ma dzisiaj szerokie zastosowanie w etnologii, psychologii, antropologii kultury oraz antropologii społecznej. W najbardziej ogólnym rozumieniu oznacza ono świadomość jednostki własnej przynależności do jakiejkolwiek grupy, co pozwala jej wyznaczyć swoje miejsce w przestrzeni społeczno-kulturowej i orientować się w otaczającym świe cie.
  • Konieczność tożsamości uwarunkowana jest tym, że każdy człowiek potrzebuje pewnego uporządkowania własnego życia, które jest możliwe tylko we współpracy z innymi ludźmi. Tożsamość religijna jest to forma grupowej i osobistej świadomości, zbudowanej na uświadomieniu swojej przynależności do określonej religii i kształtująca wyobrażenie o sobie i świecie za pośrednictwem odpowiednich dogmatów religijnych.
  • Tożsamość religijna jest jedną z pierwszych form świadomości człowieka i dlatego znajduje się na początku kształtowania innych rodzajów tożsamości [Крылов 2012: 223-224]. Dzisiaj, w związku z procesami postmodernizacyjnymi i powiązanymi z nimi wielkimi grupami migracyjnymi, miliony ludzi przekracza granice narodowe i opuszcza tereny ojczyste, aby trafić do państw, w których jest wyższy poziom życia.

Tutaj spotykają się z innymi kulturami, z innymi religiami [Галкин 2005: 22]. W literaturze omawia się następujące zagadnienie: czy tożsamość religijna imigrantów (w tym przypadku chodzi o tożsamość islamską) ma coś wspólnego ze sprzecznymi z prawem działaniami, które można było zaobserwować w krajach Europy Zachodniej.

Oczywiście, że ma, ale nie jako źródło pierwotne, lecz jako przejaw ideowy, który jest bliski wciągnię- tej w „zajścia” młodzieży islamskiej. Rzeczywiście, przecież tłumy niewykształconej młodzieży nie mogły kierować się dialektyką Hegla (jak kiedyś wykształcona część rewolucyjnej młodzieży marksistowskiej) lub zasadami filozofii egzystencjalistycznej Sartre’a (podobnie jak buntująca się młodzież europejska w połowie XX stulecia).

Bezpieczeństwo religijne a polikulturowość

Każdy polikulturowy teren jest polietniczny i polikonfesyjny z definicji. I to, jednocześnie z różnorodnością życia kulturowego, tworzy cały szereg miejsc wrażliwych. Te miejsca czasami są wzajemnie powiązane.

  • Problem bezpieczeństwa zawsze był aktualny dla każdego państwa i każdego regionu, ale największą ostrość problem bezpieczeństwa zyskuje w regionach polietnicznych. Niezwykle wyrazisty staje się tam problem postrzegania „innego” jako „obcego”. Problem bezpieczeństwa jest bardzo złożony i wielowarstwowy, a samo pojęcie „bezpieczeństwo” może być rozumiane w różny sposób: od bezpieczeństwa państwowego do bezpieczeństwa życiowego, przy czym powstają nowe sfery (dziedziny), wymagające osobnego namysłu. Wymagają tego sfery: (dziedziny) kulturowa i konfesyjna.
  • Kiedy mówimy o religii, mamy na uwadze swoisty wszechogarniający system społeczny, formujący stosunki człowieka z siłami nadprzyrodzonymi i urzeczywistniany w różnych formach. Jeśli zaś chodzi o konfesję, to rozumiemy ją jako konkretną formę tego współdziałania z nadprzyrodzonością, regulowanego systemem zasad, wymagań, dogmatów. To wszystko z reguły jest przekazywane w formie ustnej albo w legendzie pisemnej. Podobna różnica jest między pojęciami „bezpieczeństwo konfesyjne” i „bezpieczeństwo religijne”.

To drugie pojęcie jest wykorzystywane np. w literaturze białoruskiej prawosławnego, katolickiego i świeckiego charakteru w kontekście obrony religii tradycyjnych i wzmacniania społeczeń- stwa białoruskiego.

Identyfikacja bowiem jest charakterystyczną cechą człowieka związaną z jego uczuciem własnej przynależności do określonej grupy – partii politycznej, narodu, konfesji religijnej. Dzisiaj naukowcy białoruscy stawiają pytanie, jak zachować etnos, a razem z nim etniczną i konfesyjną tożsamość. Białoruska badaczka J.Czerniawska, wykazując niepokój o zachowanie białoruskiego etnosu, zaznacza, że „istnienie etnosu stało się nie mniej problematyczne niż życie człowieka” .

Polityka konfesyjna państwa białoruskiego jest budowana na pryncypiach konceptualnych. Cel ogólny tej polityki można określić jako tworzenie sprzyjających warunków dla pozytywnego i bezkonfliktowego rozwoju życia konfesyjnego w państwie.

  • Białoruskie doświadczenie wielowiekowego wspólnego bycia konfesji i religii dało możliwość wypracowania własnych warunków i dróg, zapewniających komfortowe i szanujące ich istnienie. Oprócz tego ważne jest dostrzeganie osobliwości historycznego kształtowania głównych pryncypiów współistnienia różnych religii i konfesji, osobliwości prawnych, różnic pomiędzy procesami obiektywnymi ekonomicznej i politycznej integracji. Ważne miejsce zajmują także sprawy pogłębiania współpracy naukowo- -technologicznej i informacyjnej.
  • W ostatnich latach mamy do czynienia ze znacznym wzrostem napływu migrantów do Republiki Białoruś. Jedną z przyczyn jest tworzenie i podtrzymanie na poziomie państwa sprzyjających umów ekonomicznych.
  • Jeszcze jedną przyczyną takiej masowej migracji jest historycznie uwarunkowana forma współdziałania międzygrupowego, praktycznie eliminująca sytuacje konfliktowe, akty represyjne w odniesieniu do przedstawicieli grup etnokulturowych i w ogóle poważne konflikty religijne lub etnokulturowe.
  • Spirinowa sądzi, że „to jest ogólny wynik historycznej spontanicznej wielokulturowości, wynik ukształtowany ogólnym polikulturowym obrazem «My» tytułowej narodowości i etniczno-kulturowych grup na poziomie szeregowych członków wielokulturowej społeczności”.

Potwierdza się to w badaniach socjologicznych przeprowadzonych w Pań- stwowym Uniwersytecie Technicznym im. P. Suchego w Homlu. Badania socjologiczne dotyczyły kwestii wzajemnego stosunku kolektywizmu – indywidualizmu w mentalności wschodnich słowian. Maksymalna zwartość zaznaczona była pośród obywateli Białorusi: w sytuacji obrony ojczyzny (89%) i w okresie pokoju (78,3%), podobnie podczas ważnych sytuacji życiowych – wesele, pogrzeb, narodziny dziecka (77,7%), [Спирина 2012: 145].

Mówiąc o osobliwościach historycznych kształtowania głównych zasad współistnienia różnych religii i konfesji na Białorusi, należy szczególnie wyróżnić czas istnienia Wielkiego Księstwa Litewskiego (WKL). W tym czasie WKL stanowiło konglomerat różnych grup etniczno-kulturowych, co struktury państwowe akceptowały, nie prześladując członków owych grup.

Na przykład staroobrzędowcy rosyjscy mogli migrować na tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego, na co zezwalały przepisy prawne. Waż- nymi faktorami sprzyjającym polietniczności mieszkańców WKL były miasta, które gościły wielu przedstawicieli różnorodnych kultur i wyznań. Wiadomo, że podczas masowych migracji na tle religijnym, które w tamtym okresie opanowały Europę, terytorium Białorusi stało się miejscem schronienia dla przedstawicieli różnych religii [Копысский 1986: 192].

Efektywny rozwój ekonomiczny WKL dodatkowo pobudzał do migracji tych, którzy chcieli polepszyć swoją sytuację materialną. W czasie panowania księcia Giedymina w Wielkim Księstwie Litewskim osiedlali się Niemcy, zwłaszcza tacy, którzy wykonywali zawód rzemieślniczy. W wieku XVI ich liczba doszła do 200 tysięcy ludzi [Вялікае… 2005: 247]. Osadnicy niemieccy osiedlali się na ziemiach teraźniejszej Białorusi. Tutaj stali się oni pierwszymi nosicielami wierzeń protestanck.

W tym okresie Białoruś była jedną z najlepiej rozwijających się republik Związku Radzieckiego. Dało to możliwość odczuwania satysfakcji socjalnej, realizowania aspiracji związanych z wartościami życiowymi nie tylko etnosu głównego (białoruskiego), ale i grup etnokulturowych, nie tylko już mieszkających, ale także aktywnie migrujących na terytorium Białorusi.

  • Jeżeli w 1959 roku ludność białoruska składała się z 8 055 714 osób, w 1970 roku – 9 002 338, w 1979 roku – 9 532 516, to w 1989 roku liczyła już 10 151 806 osób (w tej sytuacji liczebność Białorusinów wynosiła 81%, a pozostałe 19% stanowiły grupy etnokulturowe).
  • Historycznie złożyło się tak, że terytorium Białorusi zamieszkiwali prawosławni, katolicy, protestanci, staroobrzędowcy, muzułmanie, wyznawcy judaizmu i przedstawiciele innych wyznań. Bez względu na to, że Białoruś była pod mocnym wpływem ateizmu, historycznie ukształtowana tożsamość religijna sprzyjała wzmocnieniu ogólnego obrazu „My” na terytorium Białorusi po rozpadzie ZSRR.
  • W ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat tożsamość religijna Białorusinów, według mnie, nie tylko została zachowana, ale i pogłębiona. Faktor religijny gruntownie wpływa na dążenia duchowe, orientacje życiowe, życie codzienne społeczeństwa, parametry duchowe współistnienia grup etnokulturowych i etnosu, a w całości na bezpieczeństwo konfesyjne.

Jak wskazano powyżej, na Białorusi historycznie została stworzona struktura polikonfesyjna. Ważne jest, że jest dostatecznie wysoki poziom obecności różnorodnych konfesji na całym terytorium kraju, tak jeśli chodzi o liczbę wierzących, jak i o liczbę świątyń.

Andrei Harbatski

Pogranicze. Studia Społeczne. Tom XXV (2015) 135

http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/3078/1/Pogranicze_25_Harbatski.pdf

GEOMETR.IT

 

Go to Top